Przedpremierowo: „Amber” Gail McHugh. Gorąca powieść o trudnej miłości.

Amber_okładka
Tytuł: Amber
Autor: Gail McHugh
Ilość stron: 591
Wydawnictwo: Akurat
Data premiery: 3 lutego 2016

Życie to pasmo pomyłek i czasem nieco lepszych chwil. Niekiedy jednak jest gorzej, niż można to sobie wyobrazić. Amber Moretti nie miała łatwego życia. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, desperacko pragnie zacząć wszystko od nowa jako studentka. To właśnie na uniwersytecie spotyka dwóch mężczyzn, którzy zmieniają jej mroczną, jak dotąd nędzną egzystencję w życie pełne światła i nadziei na lepsze jutro. Brock Cunningham jest urodzicielskim gentelmenem, któremu Amber nie może się oprzeć i wystarczy jedna iskra by stał się całym jej światem. Wypełnia jej myśli, nadaje nowy sens jej życiu. Drugim mężczyzną jest Ryder Ashcroft. Niebieskooki wytatuowany facet, który na pierwszy rzut oka odpycha od siebie Amber. Wszystko jedna ulega diametralnej zmianie, kiedy udaje mu się pocałować dziewczynę i skraść część jej serca. Ku własnemu zdumieniu i jeszcze większemu przerażeniu Amber…zakochuje się w nich obu. To nie może skończyć się dobrze…

 
Długo zastanawiałam się co czytelniczki widzą w książkach Gail McHugh. Słyszałam wiele o jej poprzednich książkach, Collide i Pulse – nie miałam okazji przeczytać żadnej z nich. Kiedy jednak została mi zaproponowana książka od wydawnictwa, postanowiłam zaryzykować, najwyżej zostanę odrzucona jako recenzent. Co tam. Po rozmowie z innymi blogerkami, które miały sposobność przeczytać tę książkę i napisać do niej rekomendację, spodziewałam się jakiejś katastrofy. No….tyle scen erotycznych, opisów zbyt dosłownych i tak dalej. Nie żeby mnie to szczególnie poruszało. Czytało się gorsze ścierwa. Jednak na początku Amber zaczyna się dość niewinnie, ot po prostu osierocona dziewczyna chce zacząć nowe życie, odciąć się od mrocznej rzeczywistości. Tymczasem…zaledwie kilkanaście stron później zaczyna się naprawdę dziać. Książka napisana jest z perspektywy trzech osób. Tytułowej Amber, wcześniej wspomnianego Brocka i Rydera. Oczywiście każda czytelniczka zakocha się, bądź znienawidzi jednego albo drugiego. Tymczasem Amber traci głowę dla obu panów i co się dzieje? Następuje miłosny trójkąt. I nie jest to tak niewinne jak w Zmerzchu, czy innej książce dla młodych dorosłych. Tutaj autorka serwuje nam – czytelnikom – potężnie erotyczną lekturę i opisy tak dosłowne, że im dalej czytałam daną scenę łóżkową, tym bardziej się zastanawiałam dlaczego ta książka tak bardzo mi się podoba. Pomijając przerażenie, które mnie powoli ogarniało z biegiem lektury, przyznam szczerze, że przyjemnie zostałam zaskoczona. Plus, to zakończenie, które serwuje Gail McHugh…chapeau bas i głośne oklaski. Jeszcze nie czytałam czegoś takiego i jeśli będę miała okazję, to bardzo chętnie sięgnę po wcześniejsze książki autorki. A coś mi mówi, że nastąpi to naprawdę niebawem. Poza wcześniejszymi atutami powieści – poza soczystymi opisami – kreacje bohaterów są naprawdę miodne. Naprawdę ma się wrażenie, że tacy faceci istnieją i w zasadzie trochę szkoda, że się ich nie poznaje na co dzień.

 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Akurat oraz Business&Culture.

 

Hasacz.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Przedpremierowo: „Amber” Gail McHugh. Gorąca powieść o trudnej miłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s