Przedpremierowo: Rainbow Rowell ” Linia Serc ” [ Landline ]. Walka o to, co najcenniejsze.

ls_3
Tytuł: Linia Serc [ Landline ]
Autor: Rainbow Rowell
Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 3.02.2016

Życie pisze różne scenariusze, każdy jest inny, mniej lub bardziej optymistyczny. Jednak zawsze jakoś to jest. Zawsze jest jakieś wyjście. Tymczasem życie Georgie McCool, scenarzystki komedii z LA, było tylko pozornie poukładane. Miała dwie cudowne córeczki Alice i Noomi, opiekuńczego męża Neala i przepiękny dom na przedmieściach. W rzeczywistości od dawna jej małżeństwo nie jest takie jak być powinno. Jednak kobieta nie ma ani odwagi ani czasu, by stawić czoła problemom, które powoli zaczynają ją przerastać. Gdy jednak wybiera pracę, zamiast świętowanie Bożego Narodzenia z rodziną w Nebrasce, jej małżeństwo jest tylko o krok od rozpadu, do czego mimo wszystko Georgie nie chce dopuścić. Sytuacja wydaje się być beznadziejna, ponieważ Neal nie odpowiada na telefony, obecność czarującego Setha wszystko utrudnia jeszcze bardziej. Do tego wszystkiego potężne zamieszanie w sercu Georgie całkowicie nie pozwala się jej skupić na pisaniu zabawnych dialogów. To właśnie wtedy, kiedy wszystko wydaje się być stracone, a Georgie nie wie co robić…z pomocą przychodzi jej tajemniczy żółty telefon…

 

Swoją przygodę z twórczością Rainbow Rowell zaczęłam chyba od tego co każdy. Eleonora & Park było książką, która pierwszy raz zmusiła mnie do poczucia czegokolwiek. Potem była Fangirl, która okazała się być literackim hołdem dla wszystkim nerdów i geeków – GEEK POWER. Jeszcze później było Attachments, które jest podobnego pokroju do Landline – nie opowiada o miłości nastolatków. Wszystkie książki czytałam najpierw w oryginale, zanim zdecydowałam się na polskie wydania.  Ale po kolei. Landline przeczytałam w połowie tamtego roku, dokładnie w czerwcu i już wtedy ta książka kompletnie mnie kupiła. Pewnie was to zaskoczy, bo jak książka obyczajowa kupiła hasacza, istotę bez serca? Otóż w tym co robi Rainbow Rowell, w tym jak pisze, jest coś co mnie bardzo ujmuje. Czysto teoretycznie powinnam nienawidzić książek tej autorki ze względu na tematykę – okruchy życia to naprawdę nie jest moja bajka. Jednak i tym razem zaskoczyłam sama siebie. Przejdę może do tego początku, początku. Georgie to postać kobiety zapracowanej, za bardzo pochłoniętej przez pracę. Mimo tego nadal bardzo kocha swoją rodzinę, która jest dla niej wszystkim. Niestety tu przechodzę do postaci Neala, który też bardzo mnie ujął. Po pierwsze mamy dwa warianty męża Georgie. Przed i po. Przed, kiedy sam uśmiech jego ukochanej sprawiał, że rumienił się i zachowywał jak niezdrowo zakochany facet. I po, kiedy jest już zimny i zobojętniały, choć gdzieś w nim nadal jest ta wielka miłość do tej żywej i niesamowitej kobiety, jaką była i jest Georgie. Rainbow Rowell w niesamowicie finezyjny sposób ukazuje zmiany jakie zachodzą w ludziach na przestrzeni lat bycia w związku. Jak łatwo jest coś stracić, albo czymś zachwiać. Tutaj piję do tego jak bardzo Georgie przeżywa kryzys małżeński, a jednocześnie w jej życiu pojawia się Seth. Postać niesamowicie irytująca z jakiegoś powodu. Narracja jaką prowadzi autorka, tylko jeszcze bardziej sprawia, że mam ochotę przytulić się do książki – jakkolwiek to źle zabrzmi. W końcu doczekałam się też innego, bardziej dopracowanego zakończenia w jej wykonaniu. Jakby Rainbow Rowell jednak zdecydowała się odstąpić od grona autorów, którzy po prostu człowieka psychicznie niszczą. Dziękuję Rainbow Rowell.

Linia serc to kolejna, moim zdaniem, niesamowicie udana książka autorki, która podbiła świat i powoli robi to samo z Polską. Ciepła, pełna nadziei i miłości opowieść, którą polecam każdej dziewczynie i kobiecie. Przy okazji czytania Linii serc, możecie zrobić coś razem ze swoimi rodzicielkami. Szczegóły akcji #czytamyrazem znajdziecie tutaj >>>klik<<<.

 

Za polskie wydanie książki dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Tym co się nie chce czytać, odsyłam do krótkiego, ale raczej treściwego gadania na temat:

 

 

Hasacz.

Reklamy

14 uwag do wpisu “Przedpremierowo: Rainbow Rowell ” Linia Serc ” [ Landline ]. Walka o to, co najcenniejsze.

      • Seth był taki goguś klasyczny z milionem przyjaciółek, który myśli, że może być jako najlepszy przyjaciel bliżej kobiety niż jej mąż. A postać Neala boska. Sama czytając miałam ochotę kilka razy się wydrzeć na główną bohaterkę: KOBIETO… Co ty wyprawiasz? 😀

  1. Oj na pewno dorwę ją w swoje łapki! Fajnie, że wychodzi w lutym, mam akurat urodziny i będę mogła potruć troszkę, że chcę 🙂 Co myślisz o polskiej okładce? Ja zazwyczaj nie przepadam za książkami „z buziami” (no chyba, że są to biografie) ale ta ma w sobie coś takiego przyciągającego.

    • To jest tak. Najpierw miałam bardzo mieszane uczucia co do polskiej okładki, ale po tłumaczeniu i przetrawieniu książki, pogodziłam się z nią i stwierdziłam, że jest całkiem dopasowana, choć ta amerykańska, którą mam ( instagram ) to bardziej mi leży. Ale nie narzekam. W poprzednich trzymali się oryginału, więc im wybaczę 😀

  2. Rowell ma niesamowity talent do dostrzegania i opisywania rzeczy bardzo trudnych oraz dodawania tym sytuacjom ciepła i optymizmu. I tego chyba oczekuję po jej kolejnej książce. Czytając Twoją recenzję mam przeczucie, że mnie nie zawiedzie.

  3. Rainbow Rowell bezbłędnie opisuje relacje między bohaterami. Nawet jeśli sama historia nie jest porywająca (Attachments to w sumie bardzo zwyczajna i prosta historia), to jest opisana tak, że nie można się oderwać.

    Landline mam jako audiobook i cały czas nie mam czasu by jej wysłuchać. Przydałaby się jakaś dłuższa podróż ;).

    • Popieram. Ja czytałam Landline w oryginale, tak samo Attachments i powiem szczerze, że choć to są zwyczajne historie, które mogą przydarzyć się każdemu, chyba bardziej wole to od najbardziej wyuzdanych i niecenzuralnych książek dla dorosłych :v

  4. Rainbow Rowell świetnie pisze relacje między bohaterami. Nawet jeśi fabuła nie porywa (Attachments to w sumie dość prosta i zwyczajna historia), to nie można się oderwać.
    Landline mam jako audiobook, tylko nie mam kiedy się do niego zabrać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s