” Wciąż tylko o stosach i grobach. Pan wiesza, poddaje torturom…” czyli słów kilka o książce „Opowieść kata. Z pamiętnika mistrza Frantza Schmidta z Norymbergi” Joela F. Harringtona.

StLS05NzQ0MjUta2F0LmpwZw==
Tytuł: Opowieść kata
Autor: Joel F. Harrington
Ilość stron: 394
Wydawnictwo: Poznańskie

Franc Schmidt był katem. W swej profesji był mistrzem, posiadał nawet potwierdzenie cechu. Podczas czterdziestu pięciu lat służby (1573-1618) wykonywał swoje obowiązki głównie na rozkazy cara w mieście Norymberdze. Przyszło mu uśmiercić 394 osoby płci obydwu oraz dzieci, najczęściej torturując ich przed ostatecznym zadaniem śmierci. Profesję kata traktował jako swoją pracę i nie był okrutny, jednocześnie nie okazywał żalu swoim ofiarom. W czasach kiedy wykrywalność przestępstw była bardzo niska, rola kata była niezwykle istotna. To właśnie wizja kary śmiertelnej bądź samych tortur była jedyną przestrogą przed łamaniem wszelkiego prawa.

Książka jest wnikliwym, bardzo plastycznym i intymnym portretem mistrza z Norymbergi. Nie tylko uwzględnia całość fachu jakim parał się Franc Schmidt, ale i przedstawia trud jego życia. Barwny język samego autora, dodatkowo podkreśla niesamowity klimat, który czuje się podczas czytania książki.  Joel F. Harrington opiera się na autentycznym dzienniku Frantza Schmidta i ukazuje czytelnikowi profesję kata jako zawodu najmniej pożądanego w ówczesnym świecie. Całość tekstów jest okraszona komentarzem samego autora, który trafia w samo sedno i  człowiek tylko pochłania wiedzę z kart książki. Harrington bazując na prawdziwych zapiskach kata, pokazuje czytelnikowi jak naprawdę wyglądała cała procedura. Jestem bardziej niż pewna, że mało kto wiedział jak długa i złożona była procedura egzekucji.Przyjdzie się przekonać czytelnikowi jak wiele wyrzeczeń wiązało się z profesją kata. W książce znajdziemy nie tylko autentyczne ilustracje, ale i nazwiska straceńców czy daty wykonania egzekucji. Autor pamiętnika – nie samej książki – dokładnie opisywał niektóre ze swoich ofiar, zbrodnie jakich się dopuścili i jaką karę poniosą. Z wiekiem rosło nie tylko doświadczenie samego Schmidta, ale i wiedza, a co za tym szło, przekonujemy się, którymi zbrodniami w szczególności brzydził się ów kat.

Całość została wydana w twardej oprawie, z niesamowicie klimatyczną i przykuwającą wzrok okładką, która naprawdę zachęca do przeczytania książki. I choć nie powinno się oceniać książki po okładce, w tym przypadku jeśli zakochacie się w okładce projektu Przemysława Kwaśniewskiego, wciągnie was również treść.

Nie pozostaje nic innego jak odesłać Was do lektury.

 

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu.

 

Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “” Wciąż tylko o stosach i grobach. Pan wiesza, poddaje torturom…” czyli słów kilka o książce „Opowieść kata. Z pamiętnika mistrza Frantza Schmidta z Norymbergi” Joela F. Harringtona.

  1. Kurczę, książka wydaje się bardzo fajna. Powiedzmy, że moje klimaty, a nie słyszałam jeszcze nigdy o pozycji na temat kata. I okładka jest mega! :))
    pozdrawiam! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s