„Wszystkie jasne miejsca” Jennifer Niven. Nowe Gwiazd Naszych Wina?

978-83-64481-71-0_1444114421Tytuł: Wszystkie jasne miejsca
Seria: Myślnik
Autor: Jennifer Niven
Ilość stron: 424
Wydawnictwo: Bukowy Las

 

 

Theodore FINCH codziennie rozmyśla jak odebrać sobie życie, jednocześnie starając się znaleźć na świecie punkt zaczepienia, który pozwoli mu żyć.
VIOLET Markey żyje tym co będzie i odlicza dni do zakończenia szkoły. Jej celem życiowym stało się pragnienie ucieczki z małego miasteczka w Indianie i od rozpaczy po śmierci siostry.
Kiedy Finch i Violet spotykają się na szczycie szkolnej wieży, sześć pięter nad ziemią, nie do końca wiadomo kto komu uratował życie. Jednak to nie koniec niespodzianek, jakie ich czekają. Wspólnie zaczynają pracować nad projektem geograficznym, zaczynają podróżować po Indianie by odkryć jej cuda. Wkrótce tylko przy Violet chłopak może czuć się naprawdę sobą – być śmiałym, zabawnym chłopakiem, który w rzeczywistości nie jest tak szalony, za jakiego mają go wszyscy dookoła. Przy nim z kolei Violet uczy się na nowo żyć. Nie obwiniając się za każdą źle podjętą decyzję. Uczy się żyć od chłopaka, który chce umrzeć.

 

Po raz kolejny polskie wydawnictwo mnie ubiegło w decyzji. Jakiś czas temu, przekopując się przez zagraniczny booktube natknęłam się na książkę All the bright places. Trochę poczytałam na goodreads, trochę pobuszowałam w internetach. I co? I okazało się, że kiedy miałam ją zamówić w oryginale, została wydana w Polsce. Jednak nie o tym miałam pisać. Do książki w języku polskim podeszłam na długość kija. Raziło mnie bardzo porównanie do Gwiazd Naszych Wina. Książka Greena jest o wiele mniej dopracowana i mniej prawdopodobna niż w przypadku książki Niven. Opinie są podzielone.

 

Po przetrawieniu TFIOS, byłam sceptyczna. Miałam dość Greenopodobnych tworów i tak dalej, bo ileż można pisać o śmierci?! Jednak okazuje się, że w przypadku tego tytułu dostajemy powieść dla młodych dorosłych traktującą o problemach, których często nie dostrzegają dorośli. Mało tego! To nie jest druga książka typu The Fault In Our Stars i porównywanie All The Bright Places z wcześniej wymienioną książką Johna Greena, to zbrodnia sama w sobie. Jest coraz więcej książek poruszających temat depresji. Jakiś czas temu nawet w Polsce było dość głośno o tym problemie, że nagle tyle nastolatków się albo topiło, albo wieszało. Ewentualnie inaczej popełniało samobójstwa. I nikt nie wiedział o co chodzi.

 

Tymczasem autorka w zręczny sposób prezentuje nam historię z perspektywy dwójki głównych bohaterów. Z perspektywy dziewczyny, która nie jest w stanie pozbierać się psychicznie po śmierci swojej siostry, którą w jakiś sposób spowodowała oraz perspektywa chłopaka cierpiącego od dłuższego czasu depresję. W jej przypadku rodzice twierdzą, że nie mogłaby popełnić samobójstwa. Tymczasem w przypadku chłopaka, wszyscy twierdzą zgodnie, że jest dziwny i tyle. Nikogo nie obchodzi, że znika i coś złego może się z nim dziać. Tragizm całej historii polega na tym co zawarte zostało w opisie na tyle okładki. W zasadzie zbędne są wszelkiego rodzaju opisy, jak to autorka umiejętnie wcieliła się w perspektywę ludzi cierpiących z dwóch różnych powodów.

 

Jennifer Niven w bardzo umiejętny sposób prezentuje nam naprawdę poważny temat. I nie jest to chorowanie na raka, które samo w sobie jest tragiczne w skutkach, nawet jeśli niekoniecznie umrzesz. Wszystkie jasne miejsca to powieść nie tylko o odzyskiwanie w wiary w lepsze jutro, ale i o obojętności człowieka. Chwile rozpaczy były, ponieważ sam Theodore to naprawdę ujmująca postać, możliwie jedyna, którą sobie zaskarbiłam do tego stopnia, że w pewnych momentach potężnie płakałam.

 

Nie powinnam pisać, że polecam książkę, bo ten tytuł po prostu uczy. Wyraźnie nie bez kozery jest w serii Myślnik u wydawnictwa Bukowy Las. Książka zmusza do myślenia, ale przede wszystkim uczy, że nie należy przechodzić obok drugiego człowieka, zwłaszcza bliskiego obojętnie, kiedy najbardziej nas potrzebuje.

 

 

 

 

Hasacz.

Advertisements

23 uwagi do wpisu “„Wszystkie jasne miejsca” Jennifer Niven. Nowe Gwiazd Naszych Wina?

  1. Lubię takie książki 🙂 Czytałam „Moje serce i inne czarne dziury”, które też jest o depresji i ryczałam jak bóbr. Zapisuję na mojej liście „do przeczytania” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s