„Dream of Californication…” czyli trochę o „Kalifornizacji. Red Hot Chili Peppers” Bartka Koziczyńskiego.

4f5f77561e
Tytuł: Kalifornizacja. Red Hot Chili Peppers
Autor: Bartek Koziczyński
Ilość stron: 418
Wydawnictwo: InRock

Tell your friends, I’ve got a factory of faith
Late last night, I had a dream that it was great
Tell your friends, I’ve got a factory of faith
I’ve got a factory of…

RHCP – Factory of faith ( z płyty I’m with you [ 2011] )

Pewnie zastanowi was dlaczego tekst o książce zaczyna się od cytatu z piosenki? Chciałam się od tego odnieść. Chłopaki z Red Hot Chili Peppers musieli mieć prawdziwą fabrykę wiary w siebie, skoro przez trzy dekady szaleją po scenie i nadal nie mają dość, a grono – no dobra – rzesza ich fanów rozrasta się w zastraszającym tempie.

Wszystko zaczęło się w 1983 roku w Kaliforni, kiedy to decyzją trzech uczniów z Fairfax Highschool, Anthony’ego Kiedisa, Hillela Slovaka, Jacka Ironsa i Michaela „Flea” Balzary’ego powstał zespół grający początkowo pod nazwą Tony Flow and the Majestic Masters of Mayhem. Częstym zjawiskiem w przypadku zespołów jakiegokolwiek gatunku jest zmiana składu. W przypadku chłopaków z Kalifornii pierwsze zmiany miały miejsce pięć lat od założenia kapeli. Wtedy to Slovak zmarł w wyniku przedawkowania heroiny, co pociągnęło za sobą odejście kolejnego członka, którym był Jack Irons. Od tamtego czasu zespół przeżywał wzloty i upadki, kontrowersja goniła kontrowersję. Niby nie powinno być w tym nic dziwnego, w końcu zespół powstał w latach kiedy należało wszystkiego spróbować. Najczęściej bez rozwagi.

I w tym momencie powinnam się już zacząć rozpisywać o książce. Bartosz Koziczyński włożył w tę książkę ogromny nakład pracy i czasu – to widać. W zasadzie nie jestem pewna czy powstała kiedykolwiek dokładniejsza książka o zespole. Autor przedstawia fakty, przeróżne ciekawostki na temat zespołu, analizy dotyczące zawartości płyt i wiele więcej, biorąc pod uwagę całkiem sporą objętość książki. Czyta się swobodniej niż autobiografię, którą mieliby pisać muzycy na zmianę i o wiele lepiej przyswaja się informacje, biorąc pod uwagę to jak dokładnie są opracowane, według chronologii. Ciekawe jest też to, że do momentu ukazania się okładki magazynu Guitar w październiku 1995 roku, na której Flea i Dave Navarro po prostu się pocałowali, zespół uchodził za grupę macho. Okładka mocno zachwiała tym wizerunkiem.

Dużym plusem książki jest to, że nadaje się dla każdego, niezależnie czy słuchał kiedykolwiek Red Hotów czy jednak dopiero zaczyna swoją przygodę z zespołem. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się niczego specjalnego po tej biografii, głównie dlatego, że koniec końców RHCP to jednak młody zespół i nie było dookoła nich jakichś szczególnych kontrowersji, które obiegłby również media w Polsce ( przynajmniej internetowe ).

Reasumując: Książkę POLECAM i to bardzo, szczególnie fanom zespołu. Niektórych ciekawostek zawartych w tej biografii nie znajdziecie w internecie, a dodatkowo wydanie jest naprawdę bardzo przyjemne. Nie tylko wizualnie. Dlatego jak jeszcze nie udało się wam zakupić  prezentów pod choinkę – a wiem, że są tacy – to już wiecie co kupić bratu/siostrze/wujkowi/ koledze, którzy są fanami.

Za książkę dziękuję wydawnictwu InRock.

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s