Konrad T. Lewandowski „Czas egzorcystów”. Mroczny kryminał czy podwórkowa pomyłka?

237053_czas-egzorcystow_627
Tytuł: Czas egzorcystów
Autor: Konrad T. Lewandowski
Ilość stron: 363
Wydawnictwo: Zysk i Ska oraz Chimera

Czas egzorcystów jawił się w moim mniemaniu jako kawał polskiego kryminału, który poruszy naprawdę kontrowersyjny temat – szczególnie w Polsce. Gdzie często fanatyzm religijny jest mylony z wiarą. Jednak czego można się spodziewać po książce człowieka, który podobno przeprowadzał pogromy na blogerów piszących o książkach? Całkiem sporo, jak się okazało.
Książka opowiada o pękniętym wewnętrznie byłym oficerze SB, Krzysztofie Louvainie, który zajmował się topieniem solidarnościowej opozycji. Mężczyzna kilka lat wcześniej przeżył niespodziewany i silny moment nawrócenia, z którym nie potrafi sobie poradzić mimo upływu lat. Duchową przemianę ukrywa pod maską jawnego cynizmu, a oscentacyjne praktyki religijne i znajomości w kręgach kościelnych pomagają mu uniknąć policyjnej emerytury. Nikt nie wie w co mężczyzna naprawdę wierzy i czym kieruje się w życiu – on sam stara się o tym nie myśleć. Wtem! Zaczynają ginąć pomocnicy znanego warszawskiego egzorcysty, a władze kościelne chcą za wszelką cenę uniknąć skandalu i wyciszyć sprawę. Sytuacja, w której znajdzie się komisarz Louvain poważnie zachwieje jego życiową rutyną – tą służbową jak i duchową i doprowadzi go do poważnego kryzysu sumienia. Jak to się dla niego skończy? No właśnie.
Spodziewałam się silnych kontrowersji. Jak to było dookoła książek Dana Browna – wiecie Illuminaci, Templariusze i inne grona o wątpliwej reputacji typu Opus Dei. A tymczasem dostałam kryminał. Owszem, dobry. Napięcie godne naprawdę dobrze napisanego, skandynawskiego kryminału, ale nic poza tym.

Styl autora trochę odbiega od tego czego się spodziewałam, choć nie jest to nic złego. Książkę czyta się stosunkowo szybko i nie jest w żaden sposób męcząca – przynajmniej tak to odebrałam. Trochę rozczarował mnie ten przesadzony sposób przedstawienia mrocznej strony kapłanów i biskupów. Mocno pociągnęło groteską, bo szczerze powiedziawszy gdyby książka była trochę mniej przesadzona, zaraz by się zrobił szum – wszyscy obrońcy wiary rzuciliby się na Lewandowskiego z transparentami „Heretyk! Spalić bo obraża duszpasterzy!”, a tymczasem nic. W sumie gdybym nie przeglądała oferty wydawniczej, nie trafiłabym na ten tytuł. Kto czyta hasacza, wie jaki mam stosunek do kościoła i Kościoła. Fakt. Tuszowanie spraw niewygodnych dla instytucji – ojej! kontrowersja goni kontrowersję – jest na porządku dziennym i bardzo dobrze ukazał to Dan Brown w Aniołach i Demonach. Tymczasem Lewandowski, mam wrażenie, że trochę się potknął w swoim zamiarze stworzenia czegoś właśnie w tym temacie. Trochę abstrahując od książki, wiecie przecież jak głośno było w przypadku nieudanych egzorcyzmów, które opętanych kosztowały życie – chociażby sprawa Michel Anneliese. Poza tym, że jej przypadek stał się pożywką dla producentów filmowych, to raczej wiadomo jak to się skończyło w jej wypadku. Tak samo burzę medialną wywołały książki wcześniej wspomnianego Browna, ale jego książki są napisane w o wiele bardziej wiarygodny sposób. Wszystko należy robić z umiarem, a tutaj…wiało groteską. Dość mocno. Przekoloryzowane to wszystko do tego stopnia, że nawet ci, którzy mają trochę daleko do bycia przykładnym katolikiem, raczej nie dadzą się na to złapać.

Podsumowując całość: Czas egzorcystów to tylko dobra powieść rozrywkowa. Nie wzbudza szczególnie skrajnych emocji. Autor ma dobry styl, przyjemnie jest to poczytać, jeśli chcecie odpocząć od gatunku, który czytacie częściej. Nic poza tym. Mimo to zachęcam do przeczytania, bo może będziecie mieli całkiem inny stosunek do tej książki niż ja.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Zysk i Ska.

 

Hasacz.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Konrad T. Lewandowski „Czas egzorcystów”. Mroczny kryminał czy podwórkowa pomyłka?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s