George R. R. Martin, Gardner Dozois „Niebezpieczne kobiety” czyli femme fatal w świecie fantastyki.

503287-niebezpieczne-kobiety
Tytuł: Niebezpieczne kobiety
Autor: m.in. George R.R. Martin, Gardner Dozois
Ilość stron: 956
Wydawnictwo: Zysk i ska

Dawno chciałam sięgnąć po antologię wydaną po egidą George’a R.R. Martina, ale wiadomo – często bywa tak, że opowiadania się rozmijają, nawał bohaterów i niezgodność fabularna boli czytelnika w oczy i mózg. Normalna rzecz. Jednak okazało się, że geniusz Martina stał się nie tylko doskonałą reklamą dla innych autorów, ale i gwarancją dobrej lektury. Co za tym idzie, nie zmarnujemy czasu. Całe szczęście w przypadku Niebezpiecznych kobiet nic z powyższych zjawisk nam nie grodzi, dzięki zróżnicowaniu gatunkowemu. Od fantastyki i kryminału, przez thriller i kilka innych gatunków. Dokładnie taki zabieg zapobiega zanudzeniu czytelnika i kiedy już sięga się po ten zbiór opowiadań, ma się wrażenie, że mimo ogromu tekstu ( blisko tysiąc stron ) płynie się przez to jak przez najlepszą powieść. Możemy przeczytać opowiadania kilku dobrze znanych autorów i autorek, ale też trochę świeżych pisarzy – przynajmniej dla polskich czytelników, którzy nie koniecznie siedzą w książkach jak blogerzy czy pisarze. Można m.in. przeczytać opowiadanie Diany Gabaldon ( Prawiczki str. 545) znaną z serii Outlander czy Joe Abercrombie ( Też mi desperado str. 13), którego twórczość osobiście poznałam przy okazji lektury Pół Króla czy Pół Świata. W skrócie – dla każdego coś dobrego.

Trudnością w opisywaniu zbiorów opowiadań jest to, że nie sposób opisać wszystkiego po kolei – zwłaszcza jeśli taki zbiór liczy sobie ponad 950 stron, a człowiek w ciągu trzech dni potrafi przeczytać takie dwa. Jednak większość autorów, którzy wzięli udział w przedsięwzięciu, które miałam okazję przeczytać, jest mi znana nie tylko z książek, ale i booktuba. Tego zagranicznego, rzecz jasna. Każde opowiadanie jest niesamowite i jedyne w swoim rodzaju. Oczywiście nie ma mocy, żeby każdemu dogodzić całością. Mimo to, jako czytelnik zaliczający się do tego wymagającego grona, powiem szczerze, że zdecydowana większość krótkich form bardzo przypadła mi do gustu. Może to nie będzie zbyt obiektywne, ale Niebezpieczne kobiety zdobyły mnie już w momencie kiedy chwyciłam je w łapy i zobaczyłam okładkę – potem było tylko gorzej. Gorzej w ten pozytywny sposób, bo lektura jest piekielnie wciągająca i choć to naprawdę obszerne tomiszcze.

Podsumowując całość, szczerze i całkowicie od siebie napiszę wam, że jest to doskonała pozycja dla każdego pasjonata fantastyki i zbiorów opowiadań, ale i dla tych, którzy lubują się w prozie George’a R.R. Martina. Biorąc pod uwagę zbliżające się mikołajki czy święta, jest to też dobry pomysł na sprezentowanie tego tytułu swojej drugiej połówce czy innej osobie, którą chcecie obdarować.

 

Za książkę dziękuję gorąco Wydawnictwu Zysk i Ska.

Wam życzę powodzenia w nadchodzącym BookAThonie 😀

 

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s