Kristen Simmons „Paragraf 5” oraz „Rebelianci” czyli młodzieżowy thriller nie taki młodzieżowy?

Tytuł: Paragraf 5 [tom I] Rebelianci [tom II]
Autor: Kristen Simmons
Ilość stron: 638 [ 311 + 327 ]
Wydawnictwo: Dolnośląskie [Grupa Wydawnicza Publicat]

UWAGA! Możliwe spoilery!

Paragraf 5:

Ameryka, dawne USA. Nowy York, Los Angeles i Waszyngton to opustoszałe miasta, pozbawione życia. Konstytucję zastąpiło bezwzględne prawo obyczajowe, a zamiast policji i mandatów są żołnierze i wyroki, których aresztowani ludzie zwykle nie są w stanie przetrwać.
Pewna siedemnastolatka imieniem Ember, pamięta jednak, że nie zawsze tak było. Od zakończenia wojny minęło trzy lata i od tego czasu nastolatka do perfekcji opanowała sztukę kamuflażu społecznego. Wtapiała się w tłum jak nikt inny. Jednak pewnego dnia przychodzi najgorsze. Jej matka zostaje aresztowana pod zarzutem pogwałcenia paragrafu 5 Prawa Obyczajowego. Wśród żołnierzy, którzy aresztują matkę Ember jest Chase, najlepszy przyjaciel dziewczyny…

Rebelianci:

Historia toczy się dalej. Ember Miller – jako dziecko z nieprawego łoża-  została odebrana matce i umieszczona w zakładzie poprawczym, z którego udało się jej uciec. Razem z przyjacielem, zostają przyjęci w szeregi podziemnego ruchu oporu. W tym czasie rząd poszukuje tajemniczego snajpera, który eliminuje żołnierzy reżimu, jednego po drugim. Plotka o tym, jakoby to Ember była owym snajperem rozchodzą się w zastraszającym tempie. Z jednej strony są one korzystne dla dziewczyny, bo gwarantują jej to szacunek większości ludzi w ruchu oporu, jednocześnie przysparza jej coraz więcej wrogów. Dziewczyna zatem staje przed wyborem: ukryć się i przeczekać czy stanąć do walki, która może mieć tragiczny finał?

Pogadanka:

O samych książkach nie słyszałam za wiele, do czasu premiery Rebeliantów. Kilka osób mówiło, że to strata czasu, jeszcze inni mówili, że to przyjemna młodzieżówka, którą szybko się czyta. Jak wypadło w moim odczuciu? Pierwszy tom czyli Paragraf 5 denerwował mnie na każdym kroku, ale było to takie zdenerwowanie jakie ma wywoływać dobra książka. Ember to nietypowa postać, nazwijmy ją – kobiecą. Nie działała mi na nerwy jak Katniss Everdeen czy Tris. Ojej kontrowersja goni kontrowersję. Boli? Dobrze. Ma boleć. Bo nie na Igrzyskach Śmierci i Niezgodnej kończy się świat młodzieżówek. Dalej jest Chase, który już mniej przypadł mi do gustu. Kristen Simmons bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie tym co stworzyła w swoich książkach. Nie tylko światem przedstawionym – upadły zjednoczone stany, została pożoga i zniszczenie, a jeśli ludzie przeżyją dzień bez wizyty wojskowych, to uznają, że miał miejsce cud. Zatem biorąc pod uwagę to jak wiele jest teraz serii młodzieżowych opartych na dystopijnych klimatach, mogę powiedzieć, że chociaż nie jest to moja pierwsza przygoda z książkami młodzieżowymi o tej tematyce, jestem niemal pewna, że sięgnę po kolejne tomy, jeśli ukażą się w Polsce. Najbardziej jednak zastanawiające jest to czy Simmons wzorowała się na czymś konkretnym. Nie zaznaczam już tego, że znajdzie się podobne schematy jak w Igrzyskach Śmierci czy Niezgodnej, ale mimo to czyta się to trochę inaczej – w mojej opinii lepiej.

Podsumowanie:

Tytułem końca mogę napisać tylko, że jeśli lubujecie się w dystopiach, utopiach i takich trochę postapokalitycznych, po wojennych klimatach ( nie mam na myśli powieści historycznych ), to śmiało sięgajcie po książki Kristen Simmons. Gorąco polecam każdemu, a szczególnie tym, którzy lubują się właśnie we wcześniej wymienionych Igrzyskach Śmierci i Niezgodnej.

 

Za książki dziękuję gorąco Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

 

A wam życzę zaczytanego weekendu.

 

Hasacz.

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Kristen Simmons „Paragraf 5” oraz „Rebelianci” czyli młodzieżowy thriller nie taki młodzieżowy?

  1. A mnie się pierwszy tom nie podobał, więc za kontynuację nie mam zamiaru sięgnąć. Ember zachowywała się idiotycznie w poprawczaku, bo zamiast przycichnąć na moment, a potem uciec, daje popalić całemu personelowi. I całkowicie nic nie zrozumiałam z sytuacji panującej w dystopijnym świecie, poza tym, że wszędzie jest wojsko. A tytułowy paragraf 5 jest nielogiczny. Tzn. oczywiście to on jest katalizatorem wszystkich wydarzeń, ale przyczyny wprowadzenia samego paragrafu? Do czego władzom on potrzebny?
    Mnie się nie podobało, ale fajnie, że Tobie tak. 😀

    • Powiem tak. Podobało mi się na tyle, żeby to polecić, ale nie tak, żeby się tym jarać jak Anita IŚ. To raz. Dwa, sam zamysł na historię jest super i generalnie jakby to ciut inaczej poprowadzić byłby mniód. Ale aż tak źle nie ma.A co do samego paragrafu to śmieje, że chcieli nauczyć społeczeństwo wieczności i używania antykoncepcji :v

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s