Przedpremierowo: Marie Rutkoski „Pojedynek” [ Niezwyciężona tom 1 ]. Rzecz o zakazanej miłości i trudnych wyborach.

Niezwyciezona_baner

Tytuł: Pojedynek [ Niezwyciężona tom 1 ]
Autor: Marie Rutkoski
Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Feeria Young
Data Premiery: 18 listopada 2015

Ona – córka generała, Valorianka, z ludu zwycięzców, która cieszy się w swoim świecie wielkimi przywilejami. Jej życie jest pozbawione trosk, pozornie idealne.
On – niewolnik, Herrańczyk, nieposiadający nic własnego poza niepokornym duchem.
Z pozoru są sobie obcy, nic ich przecież nie łączy. Jednak jedna źle podjęta decyzja związuje ich losy…i serca. Nie mogą nic poradzić na to, że między nimi rodzi się uczucie silne i gorące, przed którym nie da się uciec. Jednak oboje pochodzą z nienawidzących się ludów i ich związek nie ma racji bytu. By być razem będą musieli zdradzić swoich najbliższych. W imię patriotycznych przekonań muszą zdradzić siebie nawzajem.Wszystko to rozgrywa się na tle zbudowanym z salonowych gier, dzikiej rewolty i pozornie beztroskich bali. Za którą stroną się opowiesz? Czy będziesz w stanie podjąć decyzje, kiedy stawką odzyskania miłości i spokoju jest…wszystko?

Pojedynek to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marie Rutkoski. Niektóre rzeczy w książce trąciły mi mocną inspiracją światem Lodu i Ognia, plus to jak rozwija się akcja, trochę chaotyczne. Ale całościowo książka serwuje potężny mindblow. Ale od początku. Kestrel – nie wiedzieć czemu ciągle czytałam Kersei, brawo ja – jako córka generała jest taką uprzywilejowaną siedemnastolatką, która wie o życiu więcej niż Tyrion Lannister – ha, będę wredna i porównania polecą. Wszystko zapowiada się doskonale, bo jako siedemnastolatka ma – o dziwo – wybór. Albo wstąpi do wojska i pójdzie w ślady ojca, albo wyjdzie za mąż. Trzeba przyznać kolorowa perspektywa dopiero rozpoczętego życia. Dalej mamy sytuację, która zmienia jej życie czyli pojawienie się młodego niewolnika Arina. Chłopaka, który poza tym, że ma kompletnie nieposkromionego ducha walki, ma też zgubny wpływ na Kestrel, która z przerażeniem odkrywa, że między nią a chłopakiem rodzi się uczucie. Wszystko fajnie, można zanucić „Miłość rośnie wokół nas” z Króla Lwa 2, ale ból jest taki, że pochodzą z dwóch innych ludów – nienawidzących się, zaznaczmy. Całość książki jest przyjemna i całkiem porywająca – rozumiem osoby, które zakochały się w książce, chociaż moim zdaniem mogłaby być lepsza. Trochę raziła mnie w oczy składnia zdań i nie mam tu na myśli tylko polskiej wersji, dlatego tak późno dodaje notkę. Nie mniej jednak, książka sama w sobie podobała mi się bardzo, postacie były denerwujące, ale to normalne w książkach tego typu. Mogłabym się żalić na to, że to za krótkie, że za mało wątków między Kestrel i Arinem, ale nie będę. Po prostu poczekam na kontynuację.

Reasumując: Kolejna książka, która mnie wkurzyła i stargała moje zielone pojęcie. Jestem co najmniej wściekła, że muszę czekać na kontynuację. AŻ TYLE. Zatem jeśli książka targa nerwy, wzbudza tyle emocji, to nie macie nic do gadania. Idźcie kupić i czytajcie. Klikając na grafikę u szczytu notki, możecie zamówić książkę.

Za zniszczenie nerwów, dziękuję wydawnictwu Feeria Young, która obdarowała mnie książką.

Pozdrawiam z podłogi.

Hasacz.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Przedpremierowo: Marie Rutkoski „Pojedynek” [ Niezwyciężona tom 1 ]. Rzecz o zakazanej miłości i trudnych wyborach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s