Jo Nesbø „Więcej krwi” czyli o tym, że polowanie tak naprawdę nigdy się nie kończy.

1072447471
Tytuł: Więcej krwi
Autor: Jo Nesbø
Ilość stron: 215
Wydawnictwo: Dolnośląskie [ Grupa Wydawnicza Publicat ]

Wyobraźcie sobie, że jesteście na liście do odstrzału. Ale nie przez policje, bo ich się da uniknąć – typowy hollywoodzki scenariusz. Ściga was Rybak, którego zdradziliście. Pomyślicie „Pff…Rybak…”, wszystko pięknie tylko, że ten Rybak to król biznesu narkotykowego w Oslo. Co robicie? Rzecz jasna uciekacie. Trafiacie do małej wioski na dalekiej północy Norwegii. Po długich staraniach ukrycia się przez ludźmi narkotykowego bossa, poznajecie tajemniczą kobietę, która ma dziesięcioletniego syna. O dziwo nie ucieka przed wami, a nawet stara się wam pomóc, ukrywając was w chatce myśliwskiej. Pytanie tylko jak to wszystko się skończy dla was i dla niej samej? Bo ludzie Rybaka depczą wam po piętach i w końcu trafiają na wasz trop. Kto to przeżyje? Czy zginął niewinni?

Po pierwsze, będę walczyła z tym całym hejtem jaki nagle pojawił się dookoła osoby samego Jo Nesbø. To narzekanie, że złe, że to nie to samo, że się sprzedał i teraz tylko jedzie na renomie. No przepraszam bardzo, ale jak się doszukujecie dziury w całym i w lekkim kryminałach na – dosłownie – jedno posiedzenie, doszukujecie się intryg, rozbudowań na miarę pięciuset stronicowych tomiszczy to lepiej sobie darujcie. Wolność słowa to jedno, ale gadanie głupot to drugie. Jo Nesbø pisze krótko, zwięźle i nie koniecznie dla każdego. Więcej krwi to lekki kryminał, bardziej dla relaksu, niż na ambitne posiedzenie, gdzie człowiek razem z głównym bohaterem siedzi i rozwiązuje zagadki kryminalne, czy stara się w jakiś sposób przewiedzieć to co się będzie działo. Wiem, zdaje sobie sprawę, że to nie brzmi dobrze i raczej nie opisuję wam książek w dobrym świetle, tylko dlatego, że wydawnictwo mi je przysłało. Po pierwsze znalezienie pisarza, który tworzyłby cały czas same genialne książki, graniczy z cudem. Dalej. Więcej krwi to porządny mini kryminał, który polecam każdemu kto chce się zrelaksować i poczytać coś niezobowiązującego czy zmuszającego do myślenia. Polecam każdemu, kto lubi twórczość Nesbø i nie szuka specjalnie wymagającego relaksu z kryminałem.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Dolnośląskiemu [Grupie Wydawniczej Publicat].

Hasacz.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Jo Nesbø „Więcej krwi” czyli o tym, że polowanie tak naprawdę nigdy się nie kończy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s