Przedpremierowo: „Zaginięcie” Remigiusza Mroza. Everybody sand up! Chyłka & Zordon are back! [PATRONAT❤️‍]

zaginiecie_RMroz_1
Tytuł: Zaginięcie
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 506
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data premiery: 21.10.2015

Najbogatszy człowiek w Polsce oraz jego żona przebywają w domu letniskowym, wraz ze swoją trzyletnią córeczką. Wszystko układa się cudownie, bo co może się stać na odludziu, gdzie tutejsi mieszkańcy mają ciebie i twoją rodzinę za obcych? No właśnie. Pewnego ranka trzyletnia dziewczyna znika z domu, gdzie alarm był cały czas włączony. Drzwi, okna – wszystko zamknięte. Magiczne zniknięcie? Porwanie doskonałe? Nic nie wskazuje na porwanie, a śledczy uważają, że dziecko już nie żyje. Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka oraz jej aplikant Kordian Oryński, podejmują się zadania, wydaje się niemożliwego i stają w obronie małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces opiera się jedynie na poszlakach, a mimo to wszystko wydaje się wskazywać na winę rodziców dziewczynki. Jednak czy kiedy wyeliminuje się wszystko co niemożliwe, pozostanie tylko prawda?

Lejdisy i dżentelmeny! Mrozofile i mrozofilki! Zapnijcie pasy, ściśnijcie kubki w dłoniach, bo oto nadeszła tak długo wyczekiwana chwila! Najbardziej bezkompromisowy duet w historii polskiego sądownictwa powraca! Jeszcze bardziej cięta, jeszcze bardziej nieudolnie szarmancki, bardziej romantyczni niż kiedykolwiek! Chyłka & Zordon! Owacje później. Po pierwsze, w końcu! Bo ile można czekać! No wiem. Autor też człowiek, sprawy z wydawcą i tak dalej, ale nie o tym! Pamiętacie Kasacje, prawda? Prawdziwy thriller prawniczy. Czasem, a nawet często bywa, że kontynuacje są na siłę. Nie mają tego polotu co pierwsza książka i tak dalej. Nie w przypadku Mroza. Dlaczego? Po pierwsze – żargonu prawniczego ciąg dalszy, zapierających dech w piersiach zwrotów akcji jeszcze więcej, więcej Chyłki i Zordona! I więcej…no właśnie. Bo wy od razu myślicie, że dam się ponieść. To, że hasacz jak ostatnia kretynka przeczytała Zaginięcie dwa razy, nie znaczy, że zaraz wam wszystko napiszę! Chociaż mogłabym…wtedy byście mnie znienawidzili, a ja nie miałabym z kim przeżywać. Nadal jednak abstrahuje od tematu. W przypadku Remigiusza Mroza, czytelnicy dzielą się na trzy typy ( obserwacja hasacza…bez bólu ) : tych, którzy tylko odliczają miesiące, dni i godziny do premiery jego książek. Tych, którzy mają ból WSZYSTKIEGO bo znajdują zawsze dziurę w całym – ich sprawa, no i tych, którzy generalnie Mroza nie czytają i jest im wszystko obojętne. Nie muszę mówić, gdzie ja jestem. Kontynuacja Kasacji, to książka, na którą czekałam po prostu…od momentu, kiedy skończyłam czytać pierwszą część – pomijam, że nawet nie było pewne czy rzeczona kontynuacja powstanie. W tak zwanym miedzy czasie pojawiła się Ekspozycja, tak na osłodę i kolejne rozwalenie mózgu czytelnika. W końcu doczekaliśmy się – my czytelnicy Mroza – Zaginięcia, które miało mieć premierę na Targach Książki w Krakowie. Wydawnictwo ulitowało się nad nami – umęczonymi czytelnikami –  i dzień premiery przesunięto na 21 października. Rozpisałam się, to teraz jedziemy z książką.

Chyłka w Zaginięciu zaskakuje nie tylko tym, co dzieje się na końcu książki [ no spoilers ], ale i tym jak wyostrzyła się od Kasacji. Jak dla mnie sam miód – chociaż hasacz nie jest osobą, która mocno kibicuje takim hard femom jakim jest Joanna.
Zordon czyli Oryński rozwinął się od Kasacji, chociaż nadal jest nieudolnie szarmancki, pseudo romantyczny i cholernie zakochany w Chyłce – jak mi ktoś powie, że tego nie wiedział, to lepiej niech do mnie nie podchodzi – DO OKULISTY! Nie mniej jednak, również na plus. To co autor nam serwuje w tej książce – między Ch & Z naturalnie – to jeden, wielki, literacko- związkowy TROLL. Aplikanta rzucają na głęboką, zawodową wodę, kiedy czyjeś życie – nie tylko trzyletniej dziewczynki, której dotyczy tytułowe zaginięcie – jest zagrożone. Czy sobie poradził? W mojej opinii tak. McVay, stary dobry Harry McVay nigdy nie zawodzi. Stoicyzm, uroczo ciepły, choć wiecznie oficjalny. Chyba moja ulubiona postać drugoplanowa. Sami oskarżeni w moim mniemaniu równie dobrze zostali dopracowani jak sam oskarżony w pierwszym tomie. Pomijam fakt, że Daniel Komowski* (nie wiem czy dobrze pamiętam, bo od momentu pierwszego szarpnięcia nerwów, został zniewieściało Ronaldo ) i kilka innych postaci zmusiły mnie do głośnego wyrażenia swojej niechęci do siebie ( szczerze, to przy żadnej książce jeszcze nie warczałam aż tyle ). W zasadzie, śmiało mogę powiedzieć, że Zaginięcie wyszło o wiele bardziej dynamicznie niż Kasacja i dzieje się o wiele więcej – przynajmniej według mnie. Jaka będzie wasza opinia?

Główne wrażenia po książce: Wielkie chapeau bas dla Remigiusza Mroza – myślałam, że nic mnie nie ruszył tak bardzo jak Ekspozycja. Pomyliłam się. Dalej szukam płuc i nerek. W zestawie, że szczęką. Porównywać Mroza do Harlana Coberna to obelga. Dlaczego? Ponieważ w moim odczuciu Mróz pisze bez porównania lepiej. Kwestia mojego spaczenia? Możliwe, ale Jeśli powstanie trzecia część – a gorąco trzymam za to wszystkie palce jakie mam – to możecie być pewni, że o tym usłyszycie.

Reasumując: Jeśli czytaliście książki Remigiusza Mroza i tęskniliście za epickim duetem Zordona i Chyłki – pędźcie do najbliższej księgarni, odpalajcie księgarnie internetowe, które najszybciej realizują zamówienia i kupujcie Zaginięcie. Jeśli nadal nie mieliście styczności z twórczością tegoż autora, polecam zacząć od nadrobienia Kasacji. Podpisuję się wszystkimi czterema kończynami pod blurbami Janka z Tramwaju nr 4, Olgi z Wielkiego Buka i Julity z Polacy nie gęsi i swoich autorów mają.

Za książkę gorąco dziękuję wydawnictwu Czwarta strona i przypominam, że dzięki temu wydawnictwu na kanale hasacza trwa konkurs, gdzie możecie zgarnąć właśnie swój osobistyczny egzemplarz Zaginięcia i przypełzać z nim na Targi Książki w Krakowie, gdzie autor będzie książki podpisywał :D!

Ode mnie to tyle, idę przeżywać w kącie. Dajcie znać jak wam się podobało.

Hasacz.

Reklamy

15 uwag do wpisu “Przedpremierowo: „Zaginięcie” Remigiusza Mroza. Everybody sand up! Chyłka & Zordon are back! [PATRONAT❤️‍]

  1. Tak, tak, a lista rośnie 😀 Nie, no nie ukrywam, że bardzo ciekawa stem, co tam u Chyłki i Zordona, choć jeszcze bardziej wyczekuję kontynuacji Parabellum. Myślę jednak, że do kolejnej premry zdąże przeczytać i Ekspozycję, i Zaginięcie. Staram się nie nakręcać 😉

  2. O, 21. października, dlaczego nie możesz być już teraz, dzisiaj? Ogromnie zachęciłaś mnie do lektury i aaaa – jeżeli taka ekscytacja złapie mnie podczas czytania „Zaginięcia”, jak w trakcie czytania tej recenzji, to nie ręczę za siebie i moje zszarpane czytelnicze nerwy! 😀

  3. Borze, so much emotions! Już to mówiłam, że zwykle podczas lektury książek Mroza nadchodzi taki moment, że mam ochotę go udusić, a potem jest takie… OH, WAIT! Wtedy nie będzie kolejnych książek!

    Chyłka + Zordon = OTP! ❤

  4. Obiecałam, że zajrzę i oto jestem 🙂 Zapewne nie pamiętasz mnie z targów, może to i lepiej, miałam taki sztuczny uśmiech przyklejony do twarzy z tej swojej nieśmiałości ^ ^” W końcu zapragnęłam wziąć się za Parabellum, a tu pierwszy tom zaginął w akcji w każdym sklepie 😦 Więc padło na Kasację, jestem bardzo ciekawa, tyle słyszałam o tym autorze, a to też moje pierwsze kroki w świecie prozy kryminalnej.
    Pozdrawiam!
    Kasia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s