„Zatańczmy tango milonga w tą ostatnią niedzielę…” czyli hasacz o książce „Poletko Pana Fogga” Dariusza Michalskiego.

Greetings!

Kto z nas nie kojarzy piosenki „Ta ostatnia niedziela” ? Nawet jeśli nie wiecie kto jest autorem tej piosenki i wykonywał ją w oryginale, to na pewno znacie CeZika, który wykonał „Te Ostatnie Niedziele”. Najbardziej zazdrośni mawiali, że nigdy nie zaśpiewał choćby jednego dźwięku czysto. Jaki był naprawdę Mieczysław Fogg? Jak odbierali go inni? Zapraszam na spotkanie z jednym z najznamienitszych śpiewaków ubiegłego wieku.

poletko-pana-fogga
Tytuł: Poletko Pana Fogga
Autor: Dariusz Michalski
Ilość stron: 666
Wydawnictwo: MG

Poznałem go osobiście w połowie lat siedemdziesiątych, w trakcie realizacji wspólnego programu telewizyjnego. Czyli bardzo dawno. Mijały lata, zmieniała się historia, a Fogg śpiewał, śpiewał, śpiewał…
Taki też w mojej pamięci pozostał. Energiczny, pracowity, niezniszczalny – zarazem zdumiewająco skromny, niedzisiejszy elegancki, wzruszająco serdeczny. Może dlatego każdy, komu mówiłem o pisaniu tej książki, dziwił się: Przecież o Foggu wszyscy wszystko wiedzą!
Życie mnie nauczyło, że jeśli wszyscy – to znaczy: niewielu. A jak wszystko – to również niewiele, albo jeszcze mniej.
I dlatego wytyczyłem, zasiałem i przez kilkanaście miesięcy uprawiałem Poletko Pana Fogga.

Dariusz Michalski.

Często zdarza mi się narzekać na swoje pokolenie. Dlaczego? Bo jeśli nie jest się wycofanym, to nie ma się pojęcia kim jest Fogg – przynajmniej tak wygląda moje otoczenie. Tymczasem wyobraźcie sobie miny ludzi, którym mówię czego słucham. Mieczysława Fogga poznałam w zasadzie kiedy byłam jeszcze małym hasaczem. Któregoś dnia, ojciec mając lepszy dzień coś majsterkując pogwizdywał to samo co rozbrzmiewało w telewizji. Rok później, kiedyś – kiedy jeszcze telewizja nie byłą takim szmatławcem – można było zobaczyć program Śpiewające fortepiany. Goście programu musieli wykonywać różne zadania. I właśnie w jednym z odcinków śpiewali piosenkę Fogga. Do tego jeśli ktoś znał pewną damę w kapeluszach, która uwielbiała piosenkę „Tango milonga”, też nie będzie zaskoczony, że kojarzy ten tytuł. Mieczysław Fogg został przedstawiony jako człowiek niezłomny, silny, pracowity. Dariusz Michalski stworzył doskonały portret jednego z najwybitniejszych śpiewaków minionego wieku. Co więcej można powiedzieć o biografii Mieczysława Fogga? To, że jest to niezbędny element biblioteczki każdego fascynata muzyki z minionych lat, tej muzyki przez duże M, nie tego czego się słucha w dyskotekach – nie obrażając nikogo, era dobrej muzyki powoli się kończy. Dlatego sięgajcie po takie niesamowite historie jakimi są biografie ludzi pokroju Mieczysława Fogga.

Za książkę gorąco dziękuję wydawnictwu MG.

Jutro zapraszam was na spotkanie z Dygotem, od wydawnictwa SQN.

Hasacz.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “„Zatańczmy tango milonga w tą ostatnią niedzielę…” czyli hasacz o książce „Poletko Pana Fogga” Dariusza Michalskiego.

  1. Weź, ja jestem z jakiegoś „starego” pokolenia, słucham z wielką przyjemnością piosenek Fogga, za to ni penisa nie wiem kto to Cezik i w życiu nie słyszałam jego wersji piosenki pana Mieczysława. I może dobrze 😛

      • Zdecydowanie! Czasem się boję słuchać remiksów moich ulubionych wykonawców. Na przykład mam alergię na przeróbki The Doors, jeszcze nie słyszałam dobrej == Aczkolwiek jakaś pewnie jest… Tylko że to już nie jest Jim 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s