A. J. Gabryel „Kusiciel” – jak sex i miłość może zniszczyć człowieka. [+18]

Greetings!

Jak zapowiadałam na podsumowaniu miesiąca, przybywam z notką na temat książki, która wzbudza w człowieku niemałe emocje. W zasadzie nie sądziłam, że erotk może mieć w sobie tyle dramatu i poruszać człowieka na tyle sposobów. Zapraszam na notkę o książce, którą opiszę dla was we współpracy z wydawnictwem Filia.

image

Tytuł:  Kusiciel
Autor: A.J. Gabryel
Ilość stron: 285
Wydawnictwo: Filia

Miał w życiu wiele kobiet. Zbyt wiele by mógł o nich opowiedzieć, zbyt wiele by pamiętać. Teraz jednak w jego życiu jest Ona. Kobieta o niebezpiecznie czerwonych ustach, niecierpliwych dłoniach, pełnym zazdrości spojrzeniu. Powinien zapomnieć. Zabić ją w myślach,  nie rozpamiętywać tego co zrobiła, jak okłamała i podjęła decyzję za niego, odbierając mu więcej niż sądził, że kiedykolwiek miał. Nie dała mu niczego prócz sekretów i kłamstw. Kiedyś łączyło ich wiele. Teraz łączą tylko sekrety. Sekrety, o których do teraz wiedzieli tylko oni.

Kusiciel to książka przepełniona namiętnością, bólem, żarem i miłością, która trafiła najgorzej jak to możliwe. Jest to spojrzenie mężczyzny – zranionego, poniżonego – na kobietę, która bezczelnie bierze wszystko na raz i niszczy to w jednej chwili. Z wielkim hukiem. Normalnie nie czytuję takich książek – erotyków. Zwyczajnie nie gustuje w takiej literaturze. Jednak szczerze powiem, że bardziej niż jako erotyk, odbieram to jako dramat mężczyzny, który pokochał złą kobietę.  Sam styl autora jest dość prosty i przyjemnie jest się nie skupiać na zawiłościach słownych i oddać się burzy emocji jakie biją z kart tej powieści. ONA to postać, którą żywcem gardzę i tyłki chcę pogratulować autorowi za stworzenie postaci, która wywołała u mnie tak głęboką nienawiść i odrazę. Z kolei ON wzbudził silne współczucie i żal. Jak na erotyk było zaskakująco przyjemnie – opisy scen intymnych szczególnie nie obrzydzały mi całości. Bo generalnie nie lubię takich obrzydliwych opisów scen łóżkowych. Tutaj było przyjemnie – o ile czytanie o tym jak ktoś się kocha może być przyjemne. Gdybym miała w zwyczaju oceniać książki jakąś skalą gwiazdek czy punktacji,  Kusiciel zapracował sobie na porządne 8/10. Co nie znaczy, że polecam tą książkę każdemu. Takie lektury są dla cierpliwych i spokojnych czytelników – nie dla hasaczy, które są nerwowe.

Jako ciekawostkę albo uzupełnienie lektury możecie wejść na bloga autora tu –klik-.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia, a wam życzę zaczytanego dnia bimbaski!

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s