„Ruth” Elizabeth Gaskell. Rzecz o poszukiwaniu szczęścia i akceptacji.

Greetings!

Dzisiaj kolejna notka. Wybaczcie, ale przeczytałam książki, a nie napisałam notek. Trzeba nadrobić, zanim skończę zasypana zaległościami. Teraz zapraszam na notkę o książce Elizabeth Gaskell, którą opiszę dla was we współpracy z wydawnictwem MG. Wracamy do klasyków. Do autorów i autorek, które tworzyły zanim ptaszki zaczęły ćwierkać chociażby o rodzicach hasacza.

LOGO MG nowe
Tytuł: Ruth
Autor: Elizabeth Gaskell
Ilość stron: 535
Wydawnictwo: MG

Ruth Hilton to młode i naiwne dziewczęcie, które zarabia na swoje utrzymanie jako szwaczka. Jednak nie zawsze życie jest takie jakie byśmy chcieli by było. Ruth traci dach nad głową i pracę,a oczarowany jej urodą i skromnością dżentelmen proponuje jej schronienie i pociechę. Szczęście nie trwa za długo. Shańbiona i zdruzgotana Ruth otrzymuje szanse by rozpocząć nowe życie wśród ludzi, którzy ją szanują i kochają. W momencie kiedy najmniej się tego spodziewa, Bellingham ponownie wkracza w życie dziewczyny. Ruth będzie zmuszona do podjęcia decyzji i wybrać między akceptacją ze strony społeczeństwa a osobistą dumą. Czy uda się jej dokonać dobrego wyboru? Czy życie naiwnej Ruth w końcu będzie w końcu takie o jakim marzyła?

Kto ogląda hasacza lub czytał wcześniejsze notki o książkach tego typu – wie, że hasacz gardzi romansami. Czyta się te klasyki, żeby nie wychodzić na skończonego ignoranta – często wchodzi mi to na dobre. I bardzo mnie to cieszy. Jednak jeśli chodzi o Ruth…mam mieszane odczucia. Owszem. Książka bardzo mi się podobała i to jak jest skonstruowana. Ma przyjemnych bohaterów – po za Ruth, której naiwność drażni mnie bardziej niż to jakim potworem jest Bellingham. Nie mnie jednak, po za tymi niedogodnościami, dobrze czytało mi się kolejne dzieło Elizabeth Gaskell. Nie będzie to jednak moje ulubione dzieło tej autorki. Już wolę Północ i Południe albo Panie z Cranford.Tymczasem bardzo polecam Ruth, bo wierzę, że wam może spodobać się o wiele bardziej niż mnie – osobie, która nie potrafi się wczuć w książki o takiej tematyce.

Za książkę dziękuję serdecznie wydawnictwu MG.

Z wami się na dzisiaj już żegnam i życzę zaczytanego dnia 😀

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s