„Don Kichot z La Manczy” Miguel De Cervantes. O sile satyry i dowcipu.

Greetings!

Po walce z upałem i brakiem ochoty na cokolwiek, przybywam do was z książką, którą przedstawię was dzięki wydawnictwu MG. Obszerna bestia, ale nie ma się co bać. Nie odczujecie tego, głównie dlatego, że to tylko tak źle wygląda ( chodzi mi o objętość ). Nie chcąc się spieszyć, rozłożyłam sobie czytanie książki na dwa dni. Dosłownie dwa dni. Bo kiedy człowieka dopadnie leń to koniec, nie mówiąc już o hasaczu. Dlatego, zapraszam was na spokojną notkę o Rycerzu Ponurego Oblicza.

kichot-okladka
Tytuł: Don Kichot z La Manczy
Autor: Miguel De Cervantes
Ilość stron: 1019 [ wewnętrznie podzielone na dwa tomy ]
Wydawnictwo: MG

Don Kichot z La Manczy był zwany również Rycerzem Ponurego Oblicza. Jest on pięćdziesięcioletnim szlachcicem, który został uwiedziony literaturą o dokonaniach pewnych rycerzy. Urzeczony dokonaniami literackich odpowiedników, sam postanawia zostać błędnym rycerzem. Zaprzęga więc swego konia Rosynanta i rusza w drogę ku przygodzie, a wraz z nim jego wierny giermek Sancho Pansa. Podobnie jak wzorce literackie, Don Kichot wybiera damę swego serca, którą nazywa Dulcyneą. Podczas swej podróży przeżywa nie jedną przygodę, ale szuka też takich, które uczynią z niego bohatera, o którym będą pieśni śpiewać.

Wszędzie można przeczytać, że Miguel De Cervantes to pisarz znany ze swego humoru i satyry. Don Kichot jest klasykiem i wzorcem wielu współczesnych dzieł, nie tylko tych o rycerzach. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że ktoś kiedyś opisał Don Kichota jako obłąkanego szlachcica, który po prostu zwariował, trudno się z czegokolwiek śmiać. Jednak jeśli czytacie tą książkę z dystansem i podśmiewacie się z jego przygód, to też dobrze. Bo choć powieść ta jest pełna doskonałego dowcipu i humoru, to przecież w każdej opowieści jest ziarno prawdy. Sam autor miał bogate w doświadczenia życie, które poniekąd też było przygodą samego Don Kichota. Sam szlachcic po wielu lekturach, zapragnął dokonać czynów, które potem jakiś trubadur ubierze w muzykę, tworząc na jego cześć Chansons de geste. Nic zatem dziwnego, że tak dzielnie walczył z wiatrakami i nie tylko – pragnienie bycia bohaterem poważnie może zaćmić nawet najtwardszy umysł. Książkę mogę polecić każdemu, kto lubuje się w książkach nietypowych, które bawią, nie koniecznie uczą i mocno zakrapiane są satyrą społeczną.

Za książkę dziękuję wydawnictwu MG.

Wam życzę zaczytanego dnia i powodzenia w walce z upałem – powoli przegrywam.

Hasacz.

Reklamy

11 uwag do wpisu “„Don Kichot z La Manczy” Miguel De Cervantes. O sile satyry i dowcipu.

      • No cóż, dla mnie to jest dość niezwykłe – sama nie zdołałabym tyle przeczytać w jeden dzień, bo zabrakłoby mi dnia. Ale przepraszam za komentarz, usuń go, jeżeli tak przeszkadza 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s