„Ptaszydło” Max Bentow. Hasacz o niemieckim kryminale.

Greetings x2!

Dzisiaj niestety dla was, dla mnie stety dwie notki. Jedna dla wydawnictwa IUVI, a ta dla wydawnictwa Dolnośląskie ( Grupy Wydawniczej Publicat ). Po nagraniu filmiku i napisaniu poprzedniej recenzji, czas na coś mniej młodzieżowego. Coś bardziej w klimatach hasacza. Inni mówią, że „może być”, albo ” całkiem dobre”. Nie wiem czy to tylko ja czy nie, ale jestem zupełnie zauroczona tą książką. Zapraszam, więc do przeczytania notki, cobyście się przekonali dlaczego hasacz się tak zauroczył w tej książce.

Zapraszam na „Ptaszydło” Maxa Bentowa.

bentow_ptaszydlo_i-okladka_1393836013
Tytuł: Ptaszydło
Autor: Max Bentow
Ilość stron: 334
Wydawnictwo: Dolnośląskie [Grupa Wydawnicza Publicat]

Berliński komisarz Nils Trojan zostaje wezwany do mieszkania w dzielnicy Kreuzberg. Na miejscu zastaje makabryczny widok – młodej kobiecie obcięto włosy, a przy jej ciele zostawiono oskubanego ptaka. Trojan, pracujący w wydziale zabójstw nie może okazać słabości, choć sam jest na skraju załamania nerwowego i ledwie radzi sobie sam ze sobą. W sprawie pomaga mu psycholog Jana Michels. Niebawem morderca ponownie uderza, znów zostawiając przy ciele młodej kobiety  makabryczne pozdrowienie w postaci oskubanego ptaka. Na domiar złego znika kilkuletnia córka ofiary. Po wystąpieniu w telewizji w sprawie zabójstw sam Trojan staje się celem psychopaty. To wszystko coraz bardziej przytłacza i przeraża komisarza. Jaką chorą grę prowadzi psychopata? Czy uda mu się wyjść cało z tej rozgrywki?

Czytając „Ptaszydło” byłam sceptycznie nastawiona, bo wielu z was mówiło, że ta książka jest słaba, nudna, nie ma sensu na nią tracić czasu. Hasacz typowo dla siebie na pohybel wszystkim i tak przeczytał książkę. I po raz kolejny pokażę język tym, którzy mnie odciągali od tej książki. Początkowo miałam wrażenie, ze Bentow nieudolnie usiłuje być tak samo niesamowitym pisarzem jak Nesbø. Na szczęście to wrażenie towarzyszyło mi tylko przez pierwsze dwadzieścia stron. Potem kiedy akcja się rozkręcała , tylko się zakochiwałam w tym jak Bentow kreuje postaci, jak prowadzi akcję i jak to wszystko prowadzi do rozwiązania. Postać Nilsa, złamanego psychicznie człowieka jest wykreowana mistrzowsko. Zwłaszcza kiedy doświadczamy tego strachu jaki w nim siedzi. Tego jak usiłuje być dobrym komisarzem, jednocześnie walcząc z samym sobą, gdzieś tam usiłując być dawnym sobą. Postać Jany jest mniej fascynująca – przynajmniej w moim mniemaniu. Jej podejście i jej „związek” z Trojanem jest mniej lub bardziej irytujący, ale wszystko się samo ratuje gdzieś w okolicach 3/4 książki. Jak dla mnie „Ptaszydło” to bardzo dobry kryminał, który na prawdę wciąga i nie przestaje zaskakiwać – tylko w kilku momentach się domyślałam, ale ja to jestem wyjątek od reguły ( hasacz do przesady siedzący w kryminałach ). Gorąco polecam książkę i mam cichą nadzieję, że się podzielicie wrażeniami.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Dolnośląskie [ Grupie wydawniczej Publicat ] i mam nadzieję, że sięgniecie po tą pozycję.

Tymczasem życzę wam ochłodzenia, bo w takie upały się żyć nie da.

Zaczytanego dnia.

Hasacz.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “„Ptaszydło” Max Bentow. Hasacz o niemieckim kryminale.

  1. już nie pamiętam kiedy czytałem książki z Dolnośląskiego z tej serii.. dobrze wspominam Franka Tallisa, a do Bentowa sie przymierzam i chyba niepotrzebnie odkładam z tego co piszesz 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s