„Sto najważniejszych scen filmu polskiego” Wiesława Kota.

Witam po raz kolejny.

Bookathon, bookathonem ,ale czas się wziąć za recenzenckie. Przychodzę do was z nietypową książką, przynajmniej dla takiego nowicjusza jak ja. We współpracy z wydawnictwem poznańskim napiszę wam dlaczego warto oglądać polskie filmy, nie te nowe, ale te stare i możliwe, że i będące ekranizacjami książek. Fakt, że wybrałam ją z ogromnej listy jaką posiada wydawnictwo, ale nie to jest istotne.

Nie będę tego zbędnie przedłużała – zapraszam. 😀

StLS0yODEzMzctc3RvX3NjZW5fb2tsYWRrYV9SR0JfMzAwZHBpLTAxLmpwZw==

Tytuł: Sto najważniejszych scen filmu polskiego
Autor: Wiesław Kot
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Poznańskie

” Sto najważniejszych scen…” to nie lada gratka dla każdego kinomana i osób interesujących się historią kinematografii polskiej. Nie wiem jak wy, moi drodzy , ale w moim domu bardzo długo przewijały się tytuły „Noce i dnie”, „Sami swoi” czy „Faraon”. Właśnie w tej książce możecie znaleźć teksty o owych tytułach znajdziecie w tej książce. Książka zawiera w sobie najlepsze sceny z filmów od lat 1934 do 2014. Teksty są niesamowicie wciągające i sam sposób wydania tej książki namawia do zakupu, a co dopiero wypowiedź czytelnika. Moim zdecydowanym faworytem w tym przypadku jest tekst zawarty na stronach 270 – 273 dotyczący produkcji Juliusza Machulskiego pt. „Seksmisja”. Jak na rok ’84 była to produkcja nie tylko futurystyczny, ale i bardzo kontrowersyjna. Kto „Seksmisje” oglądał, wie ile nagości się tam pojawia i jak niesamowicie nowoczesna była w czasach swojej premiery kinowej. Jednak nie tylko o tej produkcji możecie tu przeczytać. To książka pełna niesamowicie ciekawych artykułów i ciekawostek, które możecie znaleźć tylko w tej publikacji.

Sceny zawarte w tej książce mają swoje miejsce w naszej pamięci, osobistej jak i tej zbiorowej. To rodzaj wspólnych wspomnień. Osobliwego zaproszenia do wniknięcia w świat książki i filmu, osobnego świata, który nie koniecznie chce nas rozpieszczać, ale nadal chce nas czegoś nauczyć, coś pokazać.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Poznańskie.

A wam bimbaski życzę zaczytanego dnia i widzimy się jutro, na podsumowaniu drugiego dnia Bookathonu :D!

Hasacz.

Advertisements

19 uwag do wpisu “„Sto najważniejszych scen filmu polskiego” Wiesława Kota.

  1. Jakimś wielkim kinomanem nie jestem, oglądam to co mnie zainteresuje, a niestety większość filmów mnie nudzi… Nawet Harrego Pottera przewijałem :P… Ale książka o filmach to co innego 😀
    PS: Hasaczu czemu sobie Disqusa nie zamontujesz? WordPress’owskie komentarze niewygodne są 😛

  2. ze mnie też fan filmu jak z koziej rzyci trąba, więc raczej nie dla mnie… a Faraona nie trawię, książka mnie zmęczyła, film mnie wkurza. Powtórka powieści będzie bolesna 😛 wolę ustawę o CIT czytać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s