„Coldplay – życie w trasie” Matt McGinn – absolutnie niewiarygodna, ale zupełnie prawdziwa historia zespołu.

Witajcie!

Czerwiec przybył z rozmachem i potwornym upałem w duecie. Mimo upałów hasacz przybywa do was z kolejną notką ,którą pisze we współpracy z wydawnictwem Sine Qua Non . Postanowiłam, że w długi weekend zasypię was notkami we współpracy z tymże wydawnictwem i powiem wam, że mi się to uda – pierwszy raz zapewne. Dzisiaj dokańczam dla was „Miasto Cieni” M.Russella ,o którym wam jutro,albo jeszcze dziś ,późnym wieczorem napiszę. Teraz spieszę wam z przedstawieniem naprawdę dobrej książki ,napisanej przez pewnego jegomościa, który z zespołem tym ma całkiem sporo wspólnego.

Zapraszam na niesamowitą historię zespołu Coldplay.

coldplay-zycie-w-trasie-b-iext25173179

Tytuł: Coldplay. Życie w trasie
Autor: Matt McGinn
Ilość stron: 232
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Spłukany, łysiejący gitarzysta zbliżający się do trzydziestki pozostaje bez konkretnych perspektyw na przyszłość dla swojej kariery muzycznej. W akcje desperacji chwyta się posady roadie w kapeli,która gra jako support przed koncertami Muse. Tak właśnie zaczyna się największa przygoda jego życia,która trwa po dziś dzień. Z dziwnej bandy byłych studentów w kiepskich spodniach zmieniają się w jeden z najlepszych zespołów i zaczynają swoja działalność jako Coldplay. Początkowo nazywali się Pectoralz i to właśnie od tamtych czasów jest z nimi Matt. Jako członek rodziny Coldplay jest świadkiem wszelkich sukcesów i porażek zespołu. Co przynosi ” Życie w trasie” ? Sami się przekonajcie.

Matt McGinn napisał książkę pełną humoru i tak niesamowitych historii, że trudno w nie uwierzyć. Od piekielnych upałów, przez huragany, loty prywatnymi odrzutowcami, po szalonych łowców kostek gitarowych czy pałeczek do perkusji. Nie jest to jednak nic nie zwiastuje końca. To wszystko to tylko początek , zaledwie wierzchołek góry lodowej. Poznajemy zespół z zupełnie nieznanej nam strony i powiem wam szczerze – zespół zyskał w moich oczach jeszcze większą sympatię. Muzycy przebywają długą i bardzo wyboistą drogę na szczyt ,a ich wierny roadie jest zawsze z nimi – niezależnie od sukcesów czy niepowodzeń. Jesteście sobie w stanie wyobrazić co przeżywał? Jakie przygód był świadkiem?

Tak rzucam tym określeniem, ale czy wiecie kto to jest roadie? To brytyjskie określenie na osobę,która pełni wszystkie funkcje obsługi technicznej. Wbrew pozorom bardzo wyczerpująca robota. A ten facet, podobnie jak wielu innych w innych zespołach trafił tu przypadkiem by zarobić. I został na dłużej – czego nie może żałować. Sam z satysfakcją patrzy na swój wybór i to jak wiele dała mu praca dla zespołu Coldplay.

Życie w trasie” to prawdziwa perełka dla fanów zespołu i ludzi,którzy interesują się pracą jaką ma roadie . Gorąco polecam, nawet jeśli nie znajcie/nie lubicie tego zespołu. Przynajmniej poprawicie sobie humor, a nóż polubicie zespół tak bardzo jak jego fani Coldplace? W każdym razie nie można narzekać – jak każda książka tego typu , ma w sobie coś dla każdego i przede wszystkim nie jest to niepotrzebna koloryzacja historia grupki szurniętych studenciaków. Jest to historia ciężko pracujących ludzi z pasją,których otaczają podobni ludzie, bez których nie byłoby tych wszystkich koncertów.

Zajrzyjcie też na stronę Oficjalnego Polskiego Fanklubu zespołu Coldplay.

Na koniec zostawiam wam link to koncertu w Tokyo w ramach MTV World Stage ,który odbył się w 2009 roku.

Zaczytanego dnia i do następnego 😀

Hasacz.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “„Coldplay – życie w trasie” Matt McGinn – absolutnie niewiarygodna, ale zupełnie prawdziwa historia zespołu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s