Przyczajone Rozmowy #3 – Olga z Wielkiego Buka.

bukheaderbw*

Już po samym nagłówku możecie stwierdzić jaki zaszczyt kopnął hasacza. Dzięki wielkiej uprzejmości, blogowej miłości hasacza – Olgi z Wielkiego Buka  – daję wam kolejną notkę ,tego cudownego dnia. Oto trzecia już z kolei notka z cyklu ” Przyczajone Rozmowy”! Pamiętajcie,że to kolejna odsłona Przyczajonych Rozmów. Wcześniej były to osoby bardziej rozpoznawalne w środowiskach różnorakich – pisarka Aneta Jadowska, początkująca pisarka – Megan Jameson, dziewczyna o złotym głosie – Oshii Rion aż w końcu wpadł sam Włodek Dembowski a.k.a Paprodziad z zespołu m.in. Łąki Łan.

Dzisiaj , tuż po Marcie z Secret Books i Remigiuszu Mrozie – mam niewątpliwą przyjemność i wielki zaszczyt porozmawiać z Olgą, którą odnalazłam zupełnym przypadkiem. Oczywiście jak to ja – zawsze sto lat za murzynami , hu hu – dowiedziałam się o Wielkim Buku dopiero jakieś…cztery miesiące temu – początkiem listopada. Stało się to za sprawą Anity – cudownej vlogerki z kanału Book Reviews by Anita.

Olgę oglądam od samego początku i nie mogę się nadziwić jak wspaniale potrafi opowiadać o książkach. Nie tylko przekonuje, ale czaruje swoją osobowością. Niby to filmiki na you tube, które niczego nie wnoszą – i tutaj błąd. Wnoszą bardzo wiele. Klikajcie tu żeby przekonać się dlaczego hasacz tak uwielbia Olgę.

Nie przedłużając, zapraszam do przeczytania odpowiedzi Olgi na zielone pytania 😀 !

1. Wielki Buk to blog, który świeci przykładem, aż bije po oczach.
Jest dowodem na to,że pisanie bloga to coś nadzwyczajnego, a sama
autorka to wirtuozka klawiatury. Pytanie brzmi: Czy spodziewałaś się
odnieść tak wielki sukces w internecie?

Dziękuję za takie miłe słowa J No coś Ty! Oczywiście, że nie
spodziewałam się sukcesu. Poza tym nie jestem pewna, czy to jest
sukces jako taki, bo jednak sukces kojarzy mi się z nagłym pojawieniem
się i pozamiataniem. Dla mnie, do pierwszego sukcesu, minęły dwa lata
mrówczej i systematycznej pracy oraz obsesyjnego zaczytania. Wspaniale
było w nagrodę zyskać tylu czytelników i widzów – to wielki zaszczyt.

2. Odkąd Wielki Buk zadebiutował na you tubie, stało się jasne, że
wielu booktuberów ma poważną konkurencję. Co nakłoniło cię do
rozpoczęcia działalności vlogowej?

Na szczęście YouTube jest na tyle olbrzymi, że każdy znajdzie swoją
niszę i nie trzeba konkurować jeszcze o widzów J A do vlogowania
nakłoniła mnie moja kochana, jedyna i niepowtarzalna VLOGÓRKA życia,
czyli Anitka z vloga BookReviews – mój vlogowy niezastąpiony wzór i
wspaniała inspiracja.

3. Twój blog i vlog to nie tylko przewspaniałe recenzje, które
zachęcają do przeczytania przedstawianych książek, ale i małe dzieła
sztuki. Serwujesz wnikliwą recenzję książki, bez zdradzania zbyt wielu
informacji o fabule, doprawiasz to ciekawostkami na różne tematy, a
wszystko uzupełnia cudowny styl pisania i sposób w jaki o tym
opowiadasz w przypadku vloga. Jak długo zajmuje ci napisanie notki
bądź nagranie videorecenzji?

Hm. To zależy od książki i od tematu, bo najpierw musi pojawić się w
głowie główny motyw. I wokół tego motywu rozplanowuję notkę na bloga
oraz filmikowe gadanie. Tekst to kilka godzin pisania, z przerwami na
ponowną lekturę, na wyłapanie błędów i sprawdzenie spójności myśli.
Samo nagranie videorecenzji to ok. półtorej godziny, ale pozostaje
jeszcze montaż całości (grafika itd.), więc kilka godzin, tak myślę.

4. Jak można zauważyć czytasz książki przeróżnej maści, jak widać po
recenzjach. Co jednak lubisz czytać kiedy nie chodzi o recenzje? Jaki
gatunek lubisz najbardziej?

Tak jakoś wyszło, że większość książek, która czytam w ostatnich
latach siłą rzeczy wędruje na bloga i teraz również na vloga. Ale, mam
słabość do grozy i horroru, tych klasycznych, jak i współczesnych.
Podobnie jest z klasyką literatury – uwielbiam powieść brytyjską,
francuską, czy amerykańską. Zawsze do niej wracam.

5. Na WB od jakiegoś czasu, co niedzielę pojawia się „Tydzień blogowy
„. Jakie blogi odwiedzasz najczęściej i najchętniej?

Tutaj pojawiłaby się zbyt obszerna odpowiedź, bo blogów i vlogów,
które odwiedzam systematycznie jest po prostu za dużo, żeby wymienić,
a na dokładkę mogłabym kogoś pominąć. Jakby nie było – w Tydzień
Blogowy wrzucam linki do tych, które w danym tygodniu zrobiły na mnie
największe wrażenie. J

6. Każdy komu kiedykolwiek w ręce wpadła Kasacja Remigiusza Mroza,
widział cię w środku razem z Anitą z Book Reviews. Jak zaczęła się
twoja znajomość z samym autorem i Anitą?

To było naprawdę prześwietne móc znaleźć się z Anitką i Jankiem na
jednej okładce J A co do znajomości profesjonalnej z Remigiuszem
Mrozem, to odezwał się do mnie kiedyś na Twitterze i zapytał o
możliwość zrecenzowania „Prędkości ucieczki”.  Powieść mnie
zaintrygowała, poprosiłam o egzemplarz i tak to się zaczęło. A jeśli
chodzi o Anitę, to byłam i jestem jej wierną widzką – komentowałam
filmiki, gadałyśmy sobie i tak od słowa do słowa okazało się, że mamy
sporo wspólnych tematów. J

7. Często zaznaczasz, że uwielbiasz baśnie. Które należą do twoich
ulubionych i dlaczego?

Oj tak – uwielbiam baśnie J Szczególnie „Jednooczkę, Dwuoczkę,
Trójoczkę” i „Sinobrodego” Braci Grimm; z baśni Hansa Christiana
Andersena: „Królową Śniegu” i „Czerwone trzewiczki”; a z baśni Oscara
Wilde’a „Szczęśliwego księcia” i „Syna gwiazdy”. Dlaczego? Za
uniwersalność, za niezwykłe emocje, jakie przeżywałam poznając te
opowieści, za wzruszenia, za smutki, za przerażenie.

8. Czytanie to jedno, pisanie to drugie,a co robisz kiedy nie piszesz
i nie czytasz? Jakie jeszcze pasje ma Olga, mistrzyni z Wielkiego
Buka?

Kiedy nie piszę, kiedy nie czytam, to można mnie znaleźć zazwyczaj:
przed komputerem (tak nowatorsko), jak na przykład pogrywam w
nieśmiertelny Skyrim, ostatnio w Pillars of Eternity, czy inne gry, bo
nie ukrywam, że grać uwielbiam i jest to kolejny środek do poznawania
cudownych opowieści. Można mnie znaleźć również przed kuchenką, z
łychą w ręku i książką kucharską w drugiej, pichcącą coś dobrego, bo
uwielbiam gotować. Mogę również stać nad garnkiem rozgrzanego wosku, z
czentingiem w łapce, płótnem w drugiej, bo od czasu do czasu tworzę
batik – indonezyjska sztuka farbowania tkaniny. Albo, to najczęściej,
tarzającą się z psami po podłodze J

9. Każdy ma swoje cele i marzenia. O czym ty marzysz? Co chciałabyś
osiągnąć? Zarówno jako blogerka, jak i osoba prywatna? Chciałabyś
wydać książkę?

Marzeń nie zdradzę, żeby nie zapeszać  Jeśli chodzi o osiągnięcia, to
mogłabym napisać o pragnieniu zdobycia literackiego Nobla, niemniej
byłoby to zupełnie bez sensu, bo przecież nic jeszcze nie napisałam. A
wydanie książki? Nigdy nic nie wiadomo, ale jak na razie mam tyle
pomysłów, że wymagałoby to ode mnie wyjątkowego skupienia na jednym
zadaniu. Może kiedyś?

10. Czego jeszcze możemy spodziewać się po Wielkim Buku? Czym jeszcze
nas zaskoczy?

Prawdę powiedziawszy, to nie mam pojęcia, bo wszystko płynie, wszystko
się rusza i szaleje – nigdy nie wiadomo, co wydarzy się za miesiąc,
czy za dwa. Uwielbiam planować, ale muszę niestety pozostawić
wszystkie furtki otwarte. Z pewnością chciałabym zaskakiwać jedynie
pozytywnie i do tego dążę.

Dziękuję Oldze raz jeszcze za cudowne odpowiedzi – mam nadzieje ,że pytania nie były zbyt męczące.

Ślę turbo miłość do najcudowniejszej blogerki ever i widzimy się już jutro!

Hasacz.

*Logo pochodzi bezpośrednio z bloga Wielki Buk.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Przyczajone Rozmowy #3 – Olga z Wielkiego Buka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s