Kasper Bajon „Klug „. Historia geniusza czy wielkiej mistyfikacji?

Witajcie w ten wiosenny wtorek!

Niby minął poniedziałek. Taki zły i znienawidzony przez większość dzień, bilion początek tygodnia. Dziś mamy wtorek. Ten tydzień upływa jak dotąd pod znakiem kompletnie randomowych wydarzeń, które jednak są pozytywne.

Dzisiaj w końcu wrócę do książek, bo ileż można robić tagi, albo udawać, że nadal ma się bloga o książkach, kiedy zmienia się w coś dziwnego. Co bloga przestaje przypominać.

Dlatego też dziś będzie mrocznie, krwawo i tajemniczo. Przeniesiemy się najpierw do Graubergu w Niemczech, a potem nad Tamize.
Jesteście gotowi na dreszcz przerażenia, który nie będzie was opuszczał póki będziecie czytać o tej książce? W takim razie ,zapraszam

image

Jakub Klug urodził się w drugą niedzielę stycznia 1846 roku, w Brzezinach. Był pierwszym i jedynym synem średnio zamożnego kupca Marcina Hermanna Kluga. Jednak postać ta, jak się wydaje – nigdy nie istniała. Był genialnym szachistą. Zwycięzcą rekordowej liczby turniejów.  Pokonani przeciwnicy sugerowali, że ten człowiek nie istniał. Plotki głoszą, że podczas zawodów grał w maskach weneckich, a na co dzień krył się za ciemnymi okularami. Mówiono,że swoją najsłynniejszą partię rozegrał za pomocą telegrafu. Podejrzewano, że był wielką mistyfikacją, największym oszustwem w dziejach środowiska szachowego.

Jego ciało znaleziono nad Tamizą w 1888 roku. Wszystkie kości miał zmiażdżone ,najprawdopodobniej czymś naprawdę ciężkim, a twarz doszczętnie spalone. Wydłubane oczy spoczywały obok głowy, wpatrzone w niebo. Natomiast jego krwią na pobliskim murze namalowano znak żuka.

Ofiarę ,czyli Kluga zidentyfikowano na podstawie paszportu, który w nienaruszonym stanie znaleziono w wewnętrznej kieszeni surduta.

Czy zabójstwo Jakuba Kluga było makabrycznym komunikatem dla świata? Kto dokonał tak przerażającej zbrodni? Komu zależało na przekazaniu bestialskiego ostrzeżenia?

Kasper Bajon w swojej książce serwuje nam całą gamę mrocznych barw tego świata. Choć książka jest bezpośrednią opowieścią o Klugu, przewija się tam wiele innych postaci – o dziwo znanych przynajmniej pewnej grupie odbiorców. Napotykamy tam wzmianki o Dzikim Billu Hickoku, jego kobiecie Cou-cou czy Houdinim.  Książka ta to w pewnym sensie biofrafia, a w innym śledztwo prowadzone przez jednego człowieka.
Zakończenie jest tak samo zaskakujące jak sam sposób morderstwa Kluga. Książka jest napisana ciekawym językiem, przyjemnie się ją czytało i przyznaję, że jest to lektura obowiązkowa dla ludzi zainteresowanymi szachami.

Książka ląduje u mnie na półce z kryminałami, bo nie umiem tego sklasyfikować jako biografia czy opowieść. Jednak z uwagi na zacność treści będę do niej wracać niejednokrotnie.

A jeszcze w tym tygodniu:  Book Haul #2, „Czarny Styczeń ” Sylwestera Latkowskiego i „Złoto Himmlera ” Leo Kesslera.

Zapraszam i dziękuję, że jesteście.

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s