#MarryKissAndCliffBookTAG.

Witajcie w Lany Poniedziałek!

Drugi dzień świąt, ciąg dalszy leniuchowania, zmęczenie totalne obżarstwem i odsypianie, co by już jutro wrócić do tego co było przed świętami.

Przy leniwym poniedziałku mam dla was kolejny książkowy tag! Nominowała mnie Olga z Wielkiego Buka – bo jak kretynka się odezwałam, że nikogo nie nominowała :v. Jak żyć kiedy jest się tak głupim hasaczem… nic to!  W magicznym kubeczku ,który widzicie niżej, mam wypisane karteczki z bohaterami z książek (MOGĄ SIĘ POJAWIĆ SPOILERY!!). Są to istoty mynskie, nie koniecznie wszystkie takie ukochane. Będę losować i wypowiadała się kogo poślubię (Borze Tucholski współczuję) ,kogo pocałuje (biedni oni),a kogo.przyjdzie mi  zepchnąć z klifu. Nie przedłużając – Zaczynamy !

image

*szelestu, szelestu *

Runda #1.
Augustus Waters z The Fault In Our Stars,
Pan Darcy z Dumy i uprzedzenia,
Johnny Foot ze Służących.

Hym… ciężki wybór. Augustus …cudowny i taki uroczy – szkoda, że stało się co stało i Green połamał miliony serduszek. Nie mniej, Augustus zasługuje na ciepłego całusa i huga, bo biedny.

Johnny Foot. Potężny, naprawdę przyjemny osobnik, który nie pojawia się za często w Służących, ale i tak było go na tyle, zebym go ukochała. To dobry model na męża, więc I will marry you, Johnny.

Pan Darcy… czy ja muszę mówić jak nie dzierżę typa? Ja wiem, że różnica poglądowo – obyczajowa, ale do cholery to jaki jest niezdecydowany… lecisz z klifu typie. Byee ~…

Runda #2.
Alex Portnoy z Kompleksu Portnoya,
Don Vito Corleone z Ojca Chrzestnego ,
Mikael Blomkvist z trylogii Millennium.

Portnoy leci z klifu, bo człowiek ma mocno niepoukładane w główce… zatwardzenie ojca ,rajstopy matki i bielizna siostry – no chyba nie.

Don Vito Corleone… huhu… mąż jak znalazł,ale to ryzykowny układ – jest Głową rodziny mafijnej. Zadarł z Cosanostrą… no kurde. My men!

Mikael Blomkvist… najwyżej pocałunek w policzek, bo i tak go nie lubię. Trudno go określić… jest taki… meh. Dlatego tylko w policzek.

Runda #3.
Francis Urquhart z House of Cards,
Robert Langdon z Kodu Leonarda da Vinci (między innymi ),
Harry Jones z Na krawędzi szaleństwa.

Francis… no cóż…to jest facet, z którym chcesz sypiać nie z nim zadzierać…dlatego tak ostrożnie go zepchnę z klifu. To bezwględna bestia, so… byee ~

Robert Langdon, definitywnie mąż. Pomogłabym mu z rozwiązać te wszystkie zagadki, w które się wsplątuje przez swoje wykształcenie.

Harry Jones – give us a kiss! Były wojskowy, twardy jak trzeba i gdzie trzeba, do tego ten charakter. Huhu.

Runda #4.
Kordian Oryński z Kasacji,
Coriolanus Snow z Igrzysk śmierci (nie pamiętam czy tak się rzeczywiście nazywał, ale to nic),
Gimli syn Gloina z Władcy Pierścieni.

Cóż… więc Kordian, choć nosi moje ulubione męskie imię, ma ubytki w charakterze :v ,po za tym jest trochę zbyt należący do Chyłki, to też, jako iż nie widze go z nikim innym, dostanie buzii w policzek 😀

Gimli syn Gloina. Pomijając już fakt, że hadacz był i nadal jest dwarfem to Gimli ma taką super brodę! Będę miała co zaplatać mężowi <3.

Coriolanus Snow – stary lecisz z klifu. Bez uzasadnienia. Po prostu. Tam masz drzwi.

Runda #5.
Lestat z Królowej Potępionych,
Khal Drogo z sagi Pieśni Lodu i Ognia,
Sherlock Holmes …

Lestat leci i mówimy sobie paa ~,bo ja nekrofilem nie jestem i nie zamierzam być. Po za tym ten typu mnie conajmniej denerwował – w filmie był jeszcze ok.

Khal Drogo – uhuhuhu ❤ Don't say no, no, no just say yes, yes, yes! Definitywnie bym go poślubiła,nawet jeśli bym go dostała takiego niewytresowanego. Okiełznałabym bestyje ❤

Sherlock Holmes jako funkcjonujący socjopata może dostać buzi. W policzek, bo bym się mocno bała czy w ogóle bym to przeżyła :v

Runda #6.
William Herondale z serii Infernal Devices,
Eragon z serii Dziedzictwo ,
Loki z serii Kłamca.

Willu Herondejluuu mogę poślubić, owszem. Okiełznał by się trochę, byłoby super. Tylko ta kaczkofobia z dupy,no ale nie można mieć wszystkiego :v

Eragon leeeeeciiii z klifu. Popaprana postać. Nie lubię i w ogóle uganiał się za elfem… no halo.

Loki, tylko buzi, bo to kłamca i jako mąż byłby słaby. Ta wierność nie dla niego itp…

Runda #7.
David Hunter z Lasu cieni,
Christian Leitner z Parabellum,
Edward Fairfax Rochester z Jane Eyre.

David to dobry mąż, ale naiwny człowiek, dlatego smuteg, ale leciiiiisz, za to co spotkało ludzi i ciebie przez twoją naiwność.

Christian Leitner. Ale zagwostka…kurcze. Jest dojczem, wermacht… i to jak zimny potrafi być :v huu…dobra pocałuje go. Anita będzie zła, ale to tylko buziak w policzek!

Edward Fairfax Rochester, jeszcze z paszczem Fassbendera… BORZE MARRY ME! Definitywnie mąż. To nic, że stracił rękę i częściowo wzrok. Nadal jest moim numero uno z wiktoriańskich romansów ❤

I to wszystko na dziś! Nie mam kogo nominować bo wszyscy to już robili. Dlatego żegnam się z wami ciepło i życzę udanego dnia!

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s