#CoffeeBookTAG w wersji hasacza. Myk.

Witajcie!
Macham do was zamaszyście z łóżka,wycierając nos w chusteczki. Dzisiaj bez notki o konkretnej książce, bo nie jestem w stanie.

Taki jeden Robert co oddycha czytaniem, a hasacz go lubi czytać, rzucił we mnie nominacją tagową. Jakby wiedział, że pijam kawę aż za często… hym.

#CoffeeBookTag .
Bez zbędnego przedłużania… let’s get it started! HA!

1. Czarna.
Książka, w którą nie mogłaś się wkręcić?

Zmierzch. Wyznania zakupoholiczki? W każdy gniot, który należy spalić dolewając denaturatu? Ugh. Te książki są tak bezdennie głupie, nudne, że popełnienie tych książek powinno być karalne do cholery. Do tego nie niosą ze sobą żadnego przesłania – chyba, że Zmierzch namawia do bycia zoofilem czy nekrofilem to droga wolna.

2. Miętowa Mocca – prawie jak Oryński ❤
Książka, która staje się popularna w okresie świątecznym?

Nie wiem. W okresie świątecznym przeważnie tonę w warstwach mąki, brzybów, maku i całej masy rzeczy, które trzeba przygotować na święta, których nota bene nienawidzę. Coś widziałam w tamtym roku w stonce, że był szał na "W śnieżną noc ". Wiem tylko tyle, że książkę popełnił John Green do spółki z dwiema innymi osobami. Nie czytałam. Robert nie bij.

3. Gorąca czekolada.
Ulubiona książka z dzieciństwa.

Trzymajcie się krzeseł. Ojciec czytywał mi książki wojenne, których tytułów nie pamiętam. No i Silmarillion. Hehe. #WychowanaNaTolkienie

4. Podwójne espresso.
Książka, która od początku do końca trzymała cię na krawędzi fotela.

Zacznę, że nie czytam w fotelu. Leżę na ukochanej, twardej podłodze i opieram nogi  o łóżko. I taka książka to – haha zaskoczenie – KASACJA, którą napisał Remigiusz Mróz!  Boże ta książka… no i jeszcze "Na krawędzi szaleństwa ".Michaela Dobbsa. Obie książki mocno i gorąco polecam.

5.Starbucks = starfucks.
Książka, którą widzisz wszędzie.

(s)hit ostatnich miesięcy, a raczej (s)hity. To Niezgodna i 50 twarzy Geja… znaczy Greya. Nie skomentuje tego. Po prostu mnie te książki wykańczają psychicznie…swoją głupotą.

6. Hipsterska kawiarnia.
Książka napisana przez niezależnego autora.

Brak. Jeszcze takiej nie czytałam.

7. Przypadkiem dostałem bezkofeinową.
Książka, po której spodziewałaś się więcej?

Przy gorączce nie chce mi się tego wymieniać. Było tego całkiem sporo. Książka, która mnie rozczarowała to "Brudny szmal " Dennisa Lehane'a. Niby dobra, niby wciąga,ale krótkie to to i mało krwi. Meh.

8. Idealne połączenie.
Książka lub seria, która była zarówno słodka jak i gorzka, ale ostatecznie przypadła ci do gustu.

Wszystkie książki Casaandry Clare. Niby coś nowego, niby takie ho ho co to to nie jest, ale jednak meh.

To wszystko na dziś. Za nominacje dziękuję Robertowi z Czytanie Moim Tlenem i nominuję następujące osoby:
cudowną i jedyną Anite z Book reviews by Anita,  przesłodką prowadzącą z bloga i vloga Esa Czyta oraz Olge z Wielkiego Buka.

Have a nice day!

Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “#CoffeeBookTAG w wersji hasacza. Myk.

  1. Bardzo fajny TAG i dziękuję pięknie za nominację, ale tutaj będę musiała odpuścić, bo nie pijam w ogóle kawy, ba, nie znoszę kawy, więc to zupełnie nie dla mnie 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s