„Kasacja ” Remigiusza Mroza czyli jak książka sprawiła, że hasacz poległ.

Witajcie, drodzy czytelnicy.

Oto nastała deszczowa sobota. Ponura, zimna, mokra. Jednak to dzień pełen najcudowniejszych wrażeń, choć we wrażeniach przeszkadzały nudne wykłady,ale to się wytnie. Nastał bowiem dzień tak długo wyczekiwany przez hasacza.

Wczoraj dotarła do mnie długo wyczekiwana paczka z czytam.pl, gdzie po naprawdę okazyjnych cenach, można nabyć cudowne książki. Tam też nabył hasacz książkę, której wyczekiwał od dnia pierwszej zapowiedzi. Musicie się przygotować, bo ta notka, przynajmniej w ostatnich zdaniach, będzie wyrazem uwielbienia dla całej książki, bohaterów, atmosfery i wreszcie samego autora.

Zapnijcie pasy. Nie wyłączając strony, piszecie się na jazdę bez trzymanki. Gotowi? Kawa przygotowana?
Zaczynamy. *Look, mum. No hands! *

Dzień zapowiadał się obiecująco. Przed biurowcem Skylight w Warszawie , stał młody mężczyzna. Popijał niebiańskie latte i kończył kolejnego już papierosa. W tym budynku mieściła się kancelaria Żelazny & McVay. To właśnie tam Kordian Oryński miał zacząć aplikacje. Wiedział, że wchodzi w zupełnie inny świat niż ten ,który znał dotychczas. Pełen manipulacji, wielomilionowych przekrętów pieniężnych i brudu jaki niosą ze sobą wszelkie zbrodnie. Brzmiało strasznie, ale mimo to Kordian nie mógł się doczekać początku swojej zawodowej kariery. Nim jeszcze udało mu się przekroczyć próg kancelarii, spotkał kogoś niesamowictego. Była to kobieta. Piękna i silna, co było widać na pierwszy rzut oka. Nazywała się Joanna Chyłka. Jak się potem okazało, Kordian, a raczej Zordon – jak sama go nazwała, mają przejść przez niezłe prawnicze bagno,wiele ryzykując dla sprawy. Czy uda im się udowodnić, że ich klient Piotr L. jest niewinny i w jakiś sposób, mniej lub bardziej racjonalny wyjaśnić fakt, że przez dziesięć dni od zdarzenia był w domu, podczas kiedy w salonie rozkładały się zwłoki młodej kobiety i mężczyzny?Jakie kroki podejmie Chyłka, czy poświęci Oryńskiego by ratować sprawę? Czy wiedza prawnicza Chyłki wystarczy by uratować nie tylko klienta? Jaki wyrok wyda sąd? Kto naprawdę dokonał makabrycznej zbrodni?

Remigiusz Mróz pokazał, że napisanie genialnego thrillera prawniczego to dla niego taki sam pikuś jak napisanie wojennej powieści przygodowej czy opisanie kosmicznej wyprawy. „Kasacja ” sprawia, że zapominamy jak się oddycha. Szybka, mięsista akcja dzięki, której nawet nie wiemy kiedy mijają godziny i BOOM!! Koniec książki. To co piszą o Mrozie to jak najbardziej prawda, nie żadne wyolbrzymienie czy wazelina. Ten człowiek zstąpił z najwyższych części niebios, żeby uraczać nas – szarych czytelników – swoim geniuszem i światłością znakomitości swojej osoby.

Dodatkowym, niezmiernie irytującym faktem jest związek Chyłka & Oryński – który związkiem nie jest. Od pierwszych rozmów między tą dwójką jest coś tak niesamowitego, nienamacalnego, niewypowiedzianego, że to się w głowie nie mieści. Osobiście miałam ochotę krzyczeć: Bierz ją Zordon! Rwij Chyłke! Rwij lachona!! Nie mogę powiedzieć, że to jakoś zaszkodziło samej książce. W żadnym razie. Remigiusz Mróz pokazał w tej powieści coś, co moim zdaniem jest lepsze od najgorętszej sceny erotycznej.

Doskonałe opisy, żywi bohaterowie – życie bym oddała, żeby poznać Chyłke w realu. Ostra jak brzytew, doświadczona, mięsożerna baba, która pędzi po mieście w swoim BMW i przesiaduje w Hard Rock Cafe. Kordian Oryński – nie dość, że typ nosi moje ulubione męskie imię, to skubiąc zieleninę i łososia ma się ochotę biedaka przytulić i zmusić, żeby dał dojść do głosu swojej zdecydowanej naturze i pokazał światu, że nie jest taką słabą myszką za jaką się go ma.

To pierwsza książka, gdzie otwarcie mówię: łapcie portfele, karty kredytowe, cokolwiek macie i biegnijcie do najbliższej księgarni ,gdzie mają książki Mroza. Poważnie. Ten człowiek to palec Boży polskiej literatury. I jak już zakupicie książkę, polować na spotkania z autorem.

Oficjalnie ten człowiek – o ile to nie obraza,bo ktoś kto TAK pisze nie może być po prostu człowiekiem- został autorem, polskim autorem mojego życia . Jeśli dojdzie do tego, że spłodzi sequel / sequele Kasacji… wolę nie wiedzieć jak to się skończy.

Gorąco, gorąco polecam i wybaczcie mi to co pisałam wyżej. Tak po prostu jest. Czytajcie, komentujcie co sami myślicie o Kasacji i nie tylko, no i dajcie znać czy udało się wam spotkać tego geniusza.

Zielonego.
Hasacz.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “„Kasacja ” Remigiusza Mroza czyli jak książka sprawiła, że hasacz poległ.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s