„Szary Diabeł” Grahama Mastertona i „Duchy Belfastu” Stuarta Neville’a. Zielonym okiem na dwie świetne książki.

Witajcie!

Już jutro piątek! Weekendu początek. A jak  weekend to odpoczynek i lenistwo! Nie polecam przesadzać z tym ostatnim. Dlatego dla relaksu mam dla was „recenzje ” dwóch książek, które przeczytałam w tym tygodniu, przed „Lasem cieni ” Francka Thillieza. (notka powinna być gdzieś tam na dole. )

Dziś zapraszam was do Richmond, gdzie w niewyjaśniony sposób dochodzi do serii makabrycznych morderstw, a mordercy nie udaje się schwytać przez długi czas. Potem zaś przeniesiemy się do Belfastu w Irlandii,gdzie były bojownik IRA zmaga się z duchami przeszłości – dosłownie.

Ułóżcie się wygodnie na łóżku z laptopem, tabletem czy na czym tam udało się wam tu wpaść. Upewnijcie się, że wszystko macie pod ręką, nikt was nie obserwuje i…zaczynamy.

W Richmond dochodzi do serii porażających okrucieństwem zbrodni,które wymykają się wszystkim regułom logicznego myślenia. Policja jest bezradna, bo zabójca nie pozostawia najmniejszych śladów na każdym miejscu zbrodni. Ofiary są dosłownie masakrowane przez niewidzialną szablę. Jedyna osoba,która może jakkolwiek  pomóc to dwunastoletnia dziewczynka z zespołem Downa. Kilkakrotnie dostrzega mrocznego mężczyznę w długim, szarym płaszczu. Śledztwo prowadzi detektyw Decker McKenna, którego narzeczona zginęła z rąk nieznanego morderczy,który pozostaje nieuchwytny. Aby dotrzeć do prawdy o tych makabrycznych zbrodniach, McKenna musi sięgnąć w głąb historii i poznać tajemnice santerii, magicznej religii z Czarnego Lądu.  Dopiero wtedy będzie mógł stawić czoła zjawie z przeszłości, a także rozwiązać zagadkę śmierci swojej ukochanej Catherine. Decker musi zgłębić mroczne i niebezpieczne sekrety szamana santerii. Ryzykując nie tylko swoje życie, ale i bezpieczeństwo swoich współpracowników oraz małej Sandry. Jak to się skończy?  Czy McKenna dołączy do swojej ukochanej?  Czy może jednak sprawi, że makabryczne zbrodnie ustaną i w Richmond znowu będzie bezpiecznie?

Graham Masterton po raz kolejny udowadnia,że jest niekwestionowanym mistrzem swojego fachu. (pomijając fakt,że pisze poradniki seksualne… )
Wprowadza nas w gęstą atmosferę gry o bezpieczeństwo niewinnych, życie i śmierć kolejnych potencjalnych ofiar nieznanego mordercy .
Książka ta wciąga bez reszty,a napięcie rośnie z każdą stroną by eksplodować na zakończenie.

Zapraszam do lektury.

Tymczasem w mokrym Belfaście, pewien mężczyzna, były bojownik IRA, Gerry Fegan usiłujący zagłuszyć, popadł w alkoholizm. Duchy dwunastu osób, które niegdyś zabił, domagają się zemsty na tych,którzy przed laty zlecili ich morderstwa. Jeśli Gerry dokona zemsty, zaśnie spokojnie. Jednak po porozumieniach z Wielkiego Piątku nie ma mowy o krwawej wendecie w Belfaście. Gdy ginie znany polityk ,rozpoczyna się obława na mściciela, organizowana przez jego byłych mocodawców. Tymczasem Fegan musi chronić pewną kobietę i jej córkę.

Stuart Neville w swojej debiutanckiej powieści ukazuje brutalność i bezwzględność zaplecza świata politycznego i nie tylko. Sprawia,że każdy nagle odnajduje swoje duchy przeszłości,które nie chcą odejść jeśli nie zrobimy kroku na przód.

Czy Gerry będzie w stanie dokonać zemsty i uwolnić się od duchów przeszłości? Czy uratuje ową tajemniczą kobietę i jej dziecko?  Jak zakończy się desperacka walka o spokój sumienia?

Zapraszam do lektury.

Hasacz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s