Wielki powrót, postanowienie i rzeczy.

Witajcie po tak długiej przerwie.
Wielkie sorry za to milczenie, ale mój komputer powiedział „Żegnaj Świecie ” i tyle z jego żywota zostało. Niestety. Miał prawo. Jednakowoż telefon prosperuje jeszcze całkiem znośnie, więc aplikacja Wodrpress zainstalowana. Może jakoś pociągnie. Zobaczymy. Nie wiem czy jest o czym pisać, tak w sumie. Po za podsumowaniem roku i stycznia, nie ma chyba za wiele ciekawych rzeczy do opisania.Więcej udzielać się będę na facebooku, gdzie Przyczajony Hasacz ma swój fanpejdż. W podsumowaniu roku 2014 (właściwie listopada i grudnia,ale książkowe pozycje postaram się wypisać wszystkie,z całego roku…cokolwiek. ) raczej pojawiają się same książki i filmy…ktoś kiedyś się żalił, że blog usunąć bo za dużo tu mojej „życiowej głupoty „. Dorgi panie podpisujacy się w mailach jako „K.J.”: Najmocniej przepraszam, w niejednej notce uwzględniałam,że nie mam żadnych kwalifikacji do czegokolwiek. Zwykły ze mnie hasacz, któremu się nawet w życiu nie układa. Ostatnimi czasu zyskałam tyle czasu na czytanie,ze z ulgą dla tych,którzy czytają te moje wypociny na blogu / facebooku, to blog nabierze charakteru książkowego, a może i książkowo – filmowego. Z wkładem muzycznym. Jako, że wordpress nie chce dodawać zdjęć, odsyłam na facebooka -> gdzieś tam po prawej powinien być odnośnik, bądź okienko co by zalajkować. Nie obraziłabym się za polubienia, ale nie zmuszam. Przechodząc do rzeczy:
Listopad był miesiącem średnio urodzajnym w cokolwiek. Kilka książek wpadło mi w łapy dzięki okazanej mi miłości przez moja wielką sercem i duchem przyjaciółkę Megan. Jeśli to czytasz wiedz ,że cię znajdę.
Z kolei grudzień był bardziej ubogi w rzeczy niż powinien. Mikołaj wpisał mnie na liste tych złych dzieci (pewnie dawno wyrobiłam normę na kolejne 22 lata życia o ile dożyje! ),więc nie było prezentów pod choinkę. Jednakowoż w sylwestra wymieniłam prezenty z moim przyjacielem z Lublina i dzięki jego dobremu sercu dostałam kolejne książki, które z tytułów wymienię w podsumowaniu notki. Po sylwestrze spędzonym w doborowym towarzystwie, jako iż fundusz pozwolił zakupiłam sobie kolejne dwie książki. Szczerze nie wiem dlaczego ludzie tak strasznie narzekają na wersje pocket. Owszem czcionka trochę mniejsza niż w zwykłych formatach,ale skóro mój ojciec (ślepy barbarzyńca ) dał sobie radę z Czterema porami roku, Stephena Kinga to dlaczego inni ze zdrowym wzrokiem mieliby nie dać?Nie rozumiem. Owszem noszę okulary,ale dla mnie to też nie był kłopot… jedziemy dalej! Styczeń! Przywitał mnie nawałem chrób ,infekcji i innych uciążliwych paskudztw. Kiedy udało mi się przyjąć typową dla homo sapiens postawę, okazało się,że cudowny uniwersytet przełożył sesję zimową na dwa tygodnie stycznia (drugi i trzeci, dokładniej). Tak więc z głośnym i siarczystym „@#€?&gt£¢€&” ,udałam się na egzaminy. Na szczęście dla mnie zaliczyłam. W pierwszym terminie. Brawo ja. Zanim jednak przyszła sesja…stało się coś hym…zaskakującego. Nie tylko znajoma postanowiła mnie uraczyć nowymi książkami (po tytuły zapraszam na koniec notki ),to jeszcze zaginiony przed laty chrzestny przypomniał sobie o moim istnieniu i co? Kolejne książki! W przeciągu… dwóch tygodni moja półka na książki zaczęła pękać w szwach. Zakomunikowałam ojcu,że w najbliższym czasie albo wykaże się zdolnościami stolarskimi i trzaśnie mi półkę, albo zatankuje do pełna i zabierze mnie do IKEI albo innej Castoramy po regał, bo tak się nie da żyć. Nie zgadniecie co wybrał (tak…jedziemy do IKEI ). Do tego za tydzień… chlip,chlip… czekają mnie kolejne zakupy książkowe z racji przybywających mi lat… już czuje jak rośnie mi broda i siwieje skroń. (swoją drogą pragnę brody jak Aragorn Arweny…. ). Może z okazji tego jak się paskudnie starzeje i to bez godności, zrobię wam rozdawajkę na fejsie. Maybe? No…to w sumie tyle… a nie! Jednak nie! W samym styczniu, odkryłam zupełnym przypadkiem dwie vlogerki, które mocno wpłynęły na to co czytam i co kupuję do tego czytania. Jest to Anita z Book Reviews by Anita oraz Olga z Wielkiego Buka. Obie panie są niesamowicie charyzmatyczne i cudowne, a kiedy mówią o książkach… ugh…nic tylko się zakochać!! Linki do vlogów i ich fanpejdży znajdziecie albo u dołu notki, albo w opisie zdjęcia z podsumowaniem itemów koncoworocznych i styczniowych. Lutemu trzasnę osobną notke. Tak sądzę.

Podsumowanie książkowe:
1. Cassandra Clare „Mechaniczna Księżniczka „(wydanie polskie, nakładem wydawnictwa. MAG. ) oraz tej samej autorki, nakładem tego samego wydawnictwa „Miasto Niebiańskiego Ognia”. (zakończenie dwóch serii o Nocnych Łowcach )
2. J.R.R. Tolkien „Silmarillion” nakładem wydawnictwa Amber.
3.Jarosław Grzędowicz „Księga Jesiennych Demonów” nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.
4. L.J. McDonald „Walka Sylfa” nakładem wydawnictwa Amber.
5. Stephen King „Sklepik z marzeniami” nakładem wydawnictwa Albatros. (wersja pocket )
6. Jo Nesbo „Pancerne Serce” nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego.(wersja pocket )
7. Brandon Sanderson „Droga Królów” oraz „Słowa Światłości” nakładem wydawnictwa MAG.
8. Stieg Larsson „Trylogia Millennium”(„Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet „,”Dziewczyna, która igrała z ogniem”,”Zamek z piasku, który runął „).nakładem wydawnictwa Czarna Owca.
9. Simon Beckett „Chemia śmierci " nakładem wydawnictwa Amber.
10. Gillian Flynn „Zaginiona dziewczyna” nakładem wydawnictwa Burda Książki.
11. Joe Hill „NOS4A2” nakładem wydawnictwa Albatros.
12. John Green „Gwiazd naszych wina „.nakładem wydawnictwa Bukowy Las.
13. Aneta Jadowska „Egzorcyzmy Dory Wilk” nakładem wydawnictwa Fabryka Słów.
14. Jakub Ćwiek „Chłopcy”,”Chłopcy 2 – BANGARANG” oraz „Kłamcianka towarzyska + Kłamca 2,5” nakładem wydawnictwa SQN.
15. J.R.R. Tolkien „Upadek króla Artura ” nakładem wydawnictwa Prószyński i Ska.
16. Stephen King „Zielona Mila”,”Cztery Pory Roku” nakładem wydawnictwa Albatros.
17. Graham Masterton „Manitou”,”Strach”,”Strażnicy piekła”,”Szary diabeł ” nakładem wydawnictwa Albatros.
18. Jo Nesbo „Czerwone Gardło” nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego.
19. Haruki Murakami „Ślepa wierzba i śpiąca kobieta”,”Sputnik Sweetheart „,”Na południe od granicy, na zachód od słońca „.nakładem wydawnictwa Muza.
20. Stuart Neville „Duchy Belfastu” nakładem wydawnictwa WAB.
21. Eva Gabrielsson „Millennium, Stieg i Ja” nakładem wydawnictwa Albatros.
22. Jakub Ćwiek, Dawid Pochopień, Grzegorz Nita „Kłamca: Viva l’arte ” nakładem wydawnictwa SQN.

Z innych rzeczy:
1. „Gwiazd naszych wina” film dvd.
2. Tołhaje „Czereda” (album zawiera piosenki wykorzystane do serialu HBO „WATAHA”).

To tyle na dzisiaj.Dzięki wielkie za uwagę i do napisania.

Hasacz.

Ps. Za błędy przepraszam, autokorekta i mój brak spostrzegawczości.