Magia w jednej osobie – rozmowa z Oshii Rion.

Często zdarza się wam marzyć o byciu kimś więcej niż tylko marzycielem?  Macie pasje, które nie wychodzą po za domowe zacisze? Nie trzeba się bać pokazywać to jacy jesteście.  Taką osobą jest Oshii Rion – młoda dziewczyna, która wchodzi w skład Insomnia Dubbing Project  . Jest nie tylko utalentowana, ale i niezwykle ciepła i cierpliwa. Jej pasją jest muzyka i niemal wszystko co związane z Japonią.  W wywiadzie opowiedziała jak zaczęła się jej przygoda z anime i jakie mangi lubi najbardziej. Możecie przeczytać też o tym kto jest jej wzorcem muzycznym czy ulubioną postacią z japońskiej animacji.

hasacz: Co sprawiło, że zapałałaś miłością do Japonii, japońskiej muzyki i kultury?

Rion : Japońską animację oglądałam już za czasów dzieciaka, gdy była dostępna Polonia 1. Ale konkretnie zaczęłam się interesować gdy mój kuzyn zbierał Tazo i naklejki z Pokemonów. Pewnego dnia włączyliśmy Polsat i leciał akurat odcinek o tym jak z jajka wykluł się Togepi. Od tej pory zaczęłam śledzić epizody po polsku, a następnie przerzuciłam się również na niemieckie RTL2. Pewnego dnia czekając na nowy odcinek po niemiecku pokazała się na ekranie reklama o trzech czarownicach. „Coś dla fanów Harry’ego Pottera!” mówił spiker, więc ja jako wielka fanka HP stwierdziłam, że muszę to zobaczyć. Obejrzałam, nazywało się „Ojamajo Doremi”. Ale tak naprawdę w świat anime wciągnęło mnie coś, co leciało zaraz po tym. Było to „Kamikaze Kaitou Jeanne” i to ta seria wciągnęła mnie w świat anime.

hasacz: Jak zaczęła się Twoja przygoda z „Insomnia Dubbing Project” ? Kto był pomysłodawcą tego przedsięwzięcia, które trwa do dziś?

Rion : Otóż pewnego dnia, będąc w innej grupie dubbingowej, w której podziały się różne nieprzyjemne sytuacje stwierdziliśmy razem z moim kolegą (który obecnie już nie dubbinguje), że założymy własną grupę. Było około drugiej w nocy, a my rozpisywaliśmy się o tym i owym na GG. Postanowiliśmy więc nazwać grupę „bezsenność”, gdyż w nocy przychodziły nam najlepsze pomysły do główek.

hasacz:  Czy jako fanka mangi i anime posiadasz listę ulubionych tytułów? A może jest jeden wyjątkowy, do ktoego chętnie wracasz?

Rion: „Naruto” zapewne będzie tym jednym wyjątkowym, do którego ciągle wracam. Co prawda ani manga ani anime jeszcze się nie skończyło, ale zdarza się tak, że raz czytam/oglądam, a raz nie… ale od serii oderwać się nie potrafię. Jeśli chodzi o ulubione tytuły ogółem, to zapewne będą:
– „Ouran High School Host Club”
– „Valvrave the Liberator”
– „Sakamichi no Apollon”
– „FullMetal Alchemist”
– „Shingeki no Kyojin”
– „Kuroko no Basket”
– „Love Live!”
– „Free!”
Ale szczerze powiedziawszy wypisałabym również „Tengen Toppa Gurren Lagann”, „Princess Tutu”, „Sekaiichi Hatsukoi”, „No.6”, „Cowboy Bebop”, „The Vision of Escaflowne”, „Ao no Exorcist”, „Yowamushi Pedal” i wiele, wiele innych…

hasacz: Jakiej muzyki słuchasz na co dzień? Ograniczasz się tylko do japońskich wykonawców czy jednak jesteś otwarta na wszelaką muzykę?

Rion: Właściwie słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho. Jak tylko coś mi się spodoba, to trafia na playlistę i po prostu tego słucham. Każdy gatunek, od klasyki po metal.

hasacz: Miałam przyjemność słuchać Twoich nagrań, gdzie wykonujesz różne piosenki. Niektóre są naprawdę imponujące. Wzorujesz się na jakichś wykonawcach będąc na scenie czy trenując swoją tzw. „manierę wokalną” ?

Rion: Właściwie kiedyś śpiewałam przez wiele lat w chórze i została mi maniera vibrato, co zresztą często słychać gdy przeciągam dźwięki. Jednak konkretnie barwę wzoruję na nie wokalistce, a seiyuu Romi Paku, która jest moją absolutną idolką od czasów Edwarda Elrica w „FullMetal Alchemist”. Bardzo zazdroszczę jej tego niskiego, kobiecego głosu z charakterystycznym „piaskiem” w barwie.

hasacz: Teraz seria pytań „Co by było gdyby…” : Jak zareagowałabyś, gdyby poproszono Cię o użyczenie głosu jakiejś postaci z anime/ bajki Disneya?

Rion: Zemdlałabym z radości!

hasacz:  Wygrywasz japoński konkurs muzyczny, gdzie nagrodą jest spotkanie – niespodziewanie – z Kishimoto ( autorem mangi „Naruto” ). O co byś go zapytała? Co byś mu powiedziała?

Rion : Przede wszystkim spytałabym jak sobie radzi z krytyką, gdyż oglądając anime „Bakuman” zobaczyłam jak niesamowicie ciężka jest praca mangaki. Następnie podziękowałabym za stworzenie Sasuke i spytałabym czy wzorował się na kimś lub czy próbował coś przekazać ową zagubioną w świecie i we własnych myślach postać. Potem bym go przytuliła i dała znać, że będę czytać jego historię do samiutkiego końca.

hasacz: Specjalnie dla ciebie i Twoich znajomych zamykają centrum handlowe w Tokio. Co najpierw byście zrobili, mając do dyspozycji cały ogromny gmach.

Rion : Chyba bym wparowała do sklepu z mangowymi akcesoriami i zaczęła piszczeć bez końca, haha.

hasacz:  Teraz z innej beczki: Jak jest u ciebie z książkami? Czytasz? Lubisz? Kupujesz? Czy preferujesz e-booki?

Rion: Czytam jedynie mangi, bo na książki obecnie nie mam czasu (bo jak czytać książkę to bez pośpiechu!). I PRZEDE WSZYSTKIM PAPIER! Nic nie zastąpi zapachu świeżego druku!

hasacz:  Na koniec szybkie pytania: Satsuki czy Ryuko ( Kill la kill ), Naruto czy Sasuke ( Naruto ) ?

Rion: Satsuki i Sasuke!

hasacz: Dziękuję za rozmowę !

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s