” Hej rąbaki z Ł.Ą.K.I. Ł.A.N.A. ” czyli odkrycie natury „łąki” funk.

Po ostatnim poście na temat ” głębokich przemyśleń ” użytkowników, ze śmiesznego forum dyskusyjnego, osiągnęłam swój cel. Zyskałam hejterów – dwóch, niezbyt odważnych jegomości (sądząc po formie męskiej ich wypowiedzi), okrzyknęło mnie tu cytuję : „analfabetą i durnym grafomanem” – nigdy nie nazywałam siebie mężczyzną, ani tym bardziej zawodowym pisarzem, a błędy robię i to kolosalne…z kolei pan, który poszedł śladem pierwszego „odważnego” napisał: ” Jesteś despotycznym ateistą, który zazdrości nam – Katolikom – cudownego i miłosiernego stwórcy. Powinieneś spłonąć , TY POTWORZE!” – dziękuję, dziękuję, dziękuję! Naprawdę! Jestem z siebie taka dumna! Osiągnąć tyle nowych określeń po jednym wpisie? W sumie ateistą jestem, ale nie zgodzę się co do bycia despotą – nie narzucam ludziom swojej ideologii – jednakowoż na tym chyba polegał hejt…no nic. Dziękuję raz jeszcze odważnym panom – polecam się na przyszłość : ).

Dzisiaj z kolei podzielę się z internetem, pewnym zielonym, niesamowicie luźnym, lubującym w trawie zespołem, który od trzech lat niezmiennie gości w pamięci mojego telefonu pod „ulubione”. Mowa tu o zespole Łąki Łan . Ale ja nie o tym…

Zespół sam o sobie pisze tak:

” Pewnego razu pod liściem jełopianu spotkało się sześciu niezwykłych smakoszy pyłku i nektaru kwiatowego…Poń Kolny, Niesforny Bonk, Zając Cokictokloc, Jeżus Marian, MegaMotyl oraz mały skrzat imieniem Paprodziad. Paprodziadowi udało się wygrzebać ze swojego tobołka dziwaczny flakon, którego zawartością poczęstował wszystkich członków Łąki Łanu.Wtem, wicher okrutny wzbił kurz w powietrze, zrobiło się ciemno jak w brzuchu gąsienicy, ptaki umilkły, kwiaty pozwijały płatki, a straszliwy piorun przeszył zsiniały nieboskłon. Na szczęście nie nastąpiło nic więcej oprócz deszczu, który zmoczył im skrzydła i kubraki.Wrócili więc do swego grzyba prawdziwego, wyjęli instrumenty i zagrali ŁąkiFunka…” – opis oryginalny i powiem szczerze, że po pierwszym przeczytaniu, byłam bliska ataku histerii – nie mogłam powtórzyć Zająca.

Cała historia z Łanami zaczęła się stosunkowo normalnie – kolega polecił, potem inny kolega jeszcze polecał i w końcu Dwarf pomyślał: ” Well shit, skoro oni tak zachwalają – trzeba się za to wziąć i sprawdzić co to w sobie ma.” – w ten sposób , po długich i żmudnych bataliach z łączem internetowym, które ni cholery współpracować nie chciało – załadowała się internetowa lista odtwarzania.  Jak prawo początkujących słuchaczy nakazuje – wzięłam się za pierwszą płytę, noszącą dumny tytuł ” Łąki Łan ” (czyż to nie oczywiste?). Ujrzała ona światło dzienne w anno domini 2005. Moimi faworytami z tej płyty są piosenki: „Burza w porcie Winczeston” , „Janosik” i „Stonki”. Pierwsza płyta, mimo ulubionej trójcy nie sprawiła, że zzieleniałam z miłości do nich.

To jednak sprawiła „Łąkiłanda” – anno domini 2009. Od pierwszej piosenki,  mój wewnętrzny łan szalał w rytmie „ŁąkiFunka”. „Propaganda”, „Big Baton” i „Galeon” to iluminacyjna trójca z drugiej płyty owych robaków – powiem szczerze, że piosenka „Patyczaki” towarzyszyła mi nawet podczas grzybobrania. Dziwnie nastrajała do obcowania z naturą…

W zeszłym roku, Łani spłodzili trzecią swoją płytę. „Armanda”. Nieco inna od dwóch poprzednich, ale równie luźna i zielona – z nutką kosmosu. Tutaj „Łan Pała”, a „Lovelock” namawia do bujania odwłokiem. Jest nawet piosenka poświęcona Paprodziadowi – „Dziadarap”.

Co więcej można powiedzieć o zespole? Na pewno to, że grali z „gwiazdami” i są cholernie dobrzy w tym co robią.  Nalezy też dodać, że są nieprzyzwoicie uroczy i emanuje z nich taka naturalna, niemal kosmiczna energia. Nie ma się co rozpisywać – łapcie za myszki, wbijajcie na JUTUBA i poznajcie wesołą gromadę z natury łona.

Dwarf – przygotowujący coś bardziej treściwego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s